iu

1 lutego 2013

piszinger mojej babci

Wafle przekładane trzema różnymi masami, przyrządzane przez babcię Jadwigę, to najlepsze smaki lata jakie mi zostały. Pamiętam jak wczoraj, babcię zawiązującą chustkę na głowie i wsiadająca na rower, która już za chwilę zmierzała długą drogą do szosy na zakupy... 
- Babciu, gdzie jedziesz?
- Do szosy, do sklepu.
- A kupisz wafle?

Promienie słońca, zapach siana unoszący się w powietrzu. Rany na nogach od biegania po ostrych kłosach na polu. Zrywanie pałek nad wodą i plecenie wianków z ciocią. Prowadzenie traktora z wujkiem. Klekoczące bociany na podwórku i kury biegające po ulicach. Wspólne wyprawy do lasu na grzyby; ciepły letni deszcz. Chodzenie boso po rozgrzanym asfalcie i zasypianie przy dźwiękach wydawanych przez świerszcze, które wpadały przez otwarte okna. Dojenie krowy, zabawy w chowanego w przy-gankowym ogródku pełnym pachnących kwiatów. Przejażdżki z babcią na wozie ciągniętym przez konie. Kopanie ziemniaków, zrywanie agrestu, nocne opowieści o duchach i wreszcie przekładane wafle, to najcudowniejsze wspomnienia z dzieciństwa...

składniki:
1 opakowanie wafli tortowych

masa czekoladowa:
1/2 kostki masła
1/2 szklanki cukru lub cukru pudru
2 łyżki kakao
1 żółtko

masło utrzeć mikserem z cukrem lub cukrem pudrem, dodać żółtko, następnie kakao. Dokładnie wymieszać.

masa waniliowa:
1/2 kostki masła
1/2 szklanki cukru lub cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego
1 żółtko

Masło utrzeć mikserem z cukrem lub cukrem pudrem i cukrem waniliowym. Dodać żółtko. Dokładnie połączyć składniki. 

masa kwaśna:
1 słoiczek kwaśnego dżemu np. wiśniowego lub powidła 

Pierwszy wafel posmarować cienko masą waniliową. Przykryć drugim waflem, docisnąć, wyłożyć kwaśny dżem lub powidła. Przykryć kolejnym i posmarować masą czekoladową. Na całość ułożyć ostatni, czwarty, wafel. Docisnąć. Schłodzić w lodówce min. 30 minut. Pokroić w porcje i podawać. Przechowywać w lodówce. 

Smacznego! :)










I piosenka, która niezmiennie kojarzy mi się z wakacjami u babci, tylko w zupełnie innej aranżacji ;) 




7 komentarzy:

  1. Taka babcia to skarb, a takie wafle to pyszności *___*

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wafle:D pyszności:) Moja babcia również Jadwiga zresztą robi je po prostu nieziemskie:) ile razy próbuje zrobić takie jak ona to nie sięgają jej nawet do piet ahhh;) zapraszam do mnie dopiero zaczynam byłabym bardzo wdzięczna za pozostawienie po sobie śladu :) POZDRAWIAM:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie wspaniałe! Akurat mam w domu wafle, jutro robię :D
    U Ciebie babcia, a u mnie zawsze ciocia była specjalistką od wafli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. piszinger Pysznie...
    Mam takie same wspomnienia...
    Czar babcinych frykasow w spizarni i zapach zboza łanów na miedzy i dym z ogniska i zielonych niedojrzalych jablek kwas w ustach...(podkradanych u sasiada...
    ale wszystko to zabija ten wyjec w piosence...
    Super aranzacja muzyczna i swietny klimat cieplych tonow i tego nagrania dobija vocal zawodzaacy i to z czkawka jakąś nieleczoną...chlopaki pogoncie te panne a utwor grajcie zbierajcie nagrody...jeden z was napewno by cieplym barytonem nieszkolonym pociagnal to 3 razy lepiej

    OdpowiedzUsuń
  5. ..jak ja lubię Twoje zdjęcia:) aż nabrałam ochoty na takie słodkości, ale niestety u mnie wafli nie dostanę- więc zęby w stół:/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl