iu

8 marca 2014

domowe lizaki



Witajcie! Dziś z racji Dnia Kobiet przedstawiam szybką i prostą propozycję na świetny smakołyk, który dedykuję wszystkim Paniom zaglądającym na mojego bloga. Przepis oczywiście kierowany do panów (mam nadzieję, że są tu tacy), którzy w tak łatwy sposób mogą obdarować swoje panie (bo nie tylko tą jedyną) czymś słodkim. Przesyłam Wam gorące, lizakowe buziaki! Wszystkiego dobrego :)


Poniżej przedstawiam Wam dwie wersje - klasyczną przygotowaną z karmelu oraz wersję czekoladową (nadzianą).


klasyczne 10 sztuk:
250 g cukru
3 łyżki wody
1 łyżka soku z cytryny
dowolny barwnik spożywczy

Cukier, wodę i sok z cytryny umieścić w rondlu z grubym dnem. Podgrzewać na małym ogniu do zagotowania. Kiedy syrop zacznie wrzeć gotować przez ok. 10 minut. Mieszanka powinna zgęstnieć i przybrać złotego koloru. Przeprowadzić próbę czy karmel jest gotowy. W tym celu niewielką ilość syropu wlać przy pomocy łyżki do szklanki lub miseczki z bardzo zimną wodą. Jeśli karmel po wyjęciu będzie twardy i kruchy, można wyłączyć. Gotowy syrop zdjąć z ognia dodać odrobinę dowolnego barwnika, dokładnie wymieszać. Całość lekko przestudzić. W foremce umieścić patyczki. Karmel wlewać przy pomocy łyżki do otworów w formie tak aby patyczek znalazł się w środku lizaka. Odstawić na 20 minut do przestudzenia. Kiedy zgęstnieje, schłodzić w lodówce. Gotowe lizaki wyjąć z formy i częstować.

czekoladowe:
100 g  czekolady słodkiej
100 g czekolady gorzkiej
ok. 10 łyżeczek dowolnej konfitury lub dżemu 

Czekolady połamać na cząstki i rozpuścić w kąpieli wodnej na jednolitą masę. W foremce umieścić patyczki. Do otworów w formie nakładać po ok. 1 łyżce czekolady, następnie niewielką ilość dżemu/konfitury. Na koniec przykryć kolejną porcją czekolady, aby zakryć nadzienie wyrównując powierzchnię. Odstawić na 20 minut do przestudzenia. Umieścić w lodówce lub zamrażarce aż całkowicie zastygną. Gotowe wyjąć z foremki i rozkoszować się ich smakiem .


Smacznego! :)





21 komentarzy:

  1. Ja chcę wersję czekoladową :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Usta jak u Marilyn Monroe ;) świetne!

    OdpowiedzUsuń
  3. łał! rewelacja! Ja wybrałabym wersję czekoladową! blog bardzo mi się podoba, będę często wpadać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ u Ciebie całuśnie dzisiaj ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. No! Taki prezent to ja rozumiem heh ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wyglądają, ja wybrałabym chyba jednak wersję czekoladową<3

    OdpowiedzUsuń
  7. Idealny prezent na Dzień Kobiet :) Takie DIY zawsze jest lepsze od kupnego . :)
    blackbibl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne, cały blog piękny...będę obserwować!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale całuśne! Nie jem lizaków, ale takiego domowego bym nie odmówiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki świetny pomysł! Wow, śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie da się obok przejść obojętnie. Możesz wystawiać na allegro:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przed wlaniem syropu do foremki można wsypać trochę dekoracji cukierniczych (kolorowe wiórki lub groszki wyglądają świetnie).
    Przy gotowaniu przydaje się termometr cukierniczy, aby osiągnąć dokładnie temperaturę 300 st. F. Jeżeli przegotujemy karmel powyżej 320 st. F to wówczas stanie się lekko gorzkawy i lizaki będą niedobre.
    Sok z cytryny polecam zastąpić kwaskiem w proszku (nie powstaną bąbelki powietrza w środku).
    Proszę też pamiętać, żeby NIE MIESZAĆ gotującego się syropu.
    Oprócz kwasku można dodać inne aromaty spożywcze. Ciekawie smakują aromaty rumowe lub owocowe.

    Od lat zajmujemy się ręcznym robieniem lizaków i sporo wiemy o karmelu, wiec jeżeli macie jakieś pytania to zapraszamy do kontaktu poprzez http://karmelowe.pl

    Pozdrawiam,
    Cezary z Karmelowe.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Lizaki to świetny słodki prezent! Myślę, że każdy by takiego chciał dostać i spróbować :) Bardzo fajny pomysł na okazanie sympatii drugiej osobie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki tym lizakom mam już dziewczynę.




    Dzięki!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl