iu

26 marca 2014

tartaletki z czekoladą, bezą i karmelem

Witajcie moi mili :) Dziś przedstawiam Wam dosyć prosty sposób na małą efektowną słodycz. Są one pochodną tartaletek czekoladowo karmelowych. Wbrew pozorom nie są tak bardzo słodkie. Beza i karmel świetnie równoważą się z gorzką czekoladą, która znajduje się na kruchym ciastku :)


składniki na ok. 8 sztuk:
300 g mąki pszennej
180 g zimnego masła
50 g cukru pudru
50 g kakao
60 ml zimnego mleka

Masło ucierać z cukrem pudrem, mąką oraz kakao aż powstanie kruszonka. Dodać mleko, połączyć, a następnie wyjąć na stolnicę i wyrobi jednolite masę. Gotowe ciasto rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia. Przy pomocy szklanki wycinać koła, którymi wykładać foremki do tartaletek o średnicy ok. 8 cm. Blaszki wypełnione ciastem schłodzić w lodówce przez ok. 30 minut. Piec w 200ºC przez 10 minut. Wystudzić. 

nadzienie:
200 g gorzkiej czekolady
250 ml kremówki 36%
2 duże jajka (roztrzepane)

W rondelku, na małym ogniu podgrzewać kremówkę z czekoladą, aż powstanie gładka masa. Odstawić na 5 minut, a następnie wmieszać jajka i dokładnie połączyć. Otrzymane nadzienie przełożyć na ciasto w foremkach i zapiekać przez 15-20 minut w 180ºC. 

bezy:
4 białka
200 g cukru

Białka ubić na sztywno. Pod koniec dodawać stopniowo cukier. Gotową masę przełożyć na upieczone ciastka i piec przez ok. 15 minut aż lekko zbrązowieją. Odstawić na 30 minut do wystudzenia. Dodatkowo tartaletki podawać można ze śmietaną. 

karmel:
kilka łyżek mleka skondensowanego słodzonego (ugotowanego)
2 łyżki masła

Mleko skondensowane roztopić w rondlu z 2 łyżkami masła. Gotową masą polewać bezy.

Smacznego! :)






31 komentarzy:

  1. wygląda rewelacyjnie:) pycha:d

    OdpowiedzUsuń
  2. ohhh takie coś powinno być zakazane :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba wręcz przeciwnie - refundowane :P

      Usuń
  3. Ostatnio tutaj same przepisy, które kuszą i wyglądają tak, że... o mamo! Rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, bo to chyba oznacza, że się rozwijam :D

      Usuń
  4. widzę, że u Ciebie też beza na tapecie :) pięknie wyszły, z gorzką czekoladą musiały smakować obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie będę mogła skupić się na pracy :) jak tylko wrócę do domu biorę się za pieczenie... wyglądają obłędnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o jak fajnie! :) wrzuć potem zdjęcie :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. jak ja lubię tak rozpieszczać :D

      Usuń
  7. Wyglądają jak snicersy w wersji tartaletek ; p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, tylko orzeszków brakuje :D

      Usuń
  8. Chcę natychmiast! Ale to musi smakować cudnie: ))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak zwykle.... właśnie zjadłam obiad, odwiedziłam Twojego bloga i zrobiłam się POTWORNIE głodna!

    OdpowiedzUsuń
  10. No bardzo apetyczne cudeńka. Zdecydowanie coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jak zwykle dumam nad przepisem i chodzi o bezę ,wygląda na cudownie chrupiącą ,w moim piekarniku i 0,5 h by nie wystarczyło by taką uzyskać ,a ty mówisz ,że w 5 minut?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, 5 minut to za mało, miało być 15 - literówka :( To też krótko, ale chodzi o chrupiący wierzch a miękki środek. Po całkowitym wystudzeniu i odstaniu przez jakiś czas struktura bezy będzie idealna :)

      Usuń
  12. składniki best of the best! całość musi być obłędna

    OdpowiedzUsuń
  13. Umarłam!! Są boskie, jak ich nie wypróbuję to będzie oznaczało, że rzuciłam słodycze, a to się nigdy nie zdarzy. I zdjęcia... genialne :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl