iu

7 kwietnia 2014

kawowa panna cotta

Pierwszy raz deser ten robiłem prawie rok temu na Dzień Matki. Udał się znakomicie, nie tylko smakowo, ale i wyglądem. Przepis możecie zobaczyć tutaj. Natomiast w tym roku przygotowałem wersję mocno kawową panny cotty, która zauroczyła mnie już dawno temu, kiedy przeglądałem Kwestię Smaku. 


składniki na 4 sztuki (1 foremka ok. 140 ml)

warstwa ciemna:
60 ml gorącej wody
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
2 łyżeczki likieru kawowego
1/2 łyżeczki żelatyny
2 łyżeczki cukru

Żelatynę zalać 1 łyżką zimnej wody i odstawić na 5 minut. W tym czasie w rondelku umieścić wodę, cukier, kawę, likier kawowy i zagotować cały czas mieszając. Zdjąć z ognia, dodać namoczoną żelatynę. Mieszać energicznie do całkowitego rozpuszczenia żelatyny. Przestudzić i wlać do foremek. Wstawić do do lodówki na ok. 30 minut, do stężenia. 

warstwa jasna:
145 ml kremówki 30%
145 ml mleka
3 łyżki cukru
4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
2 i 1/2 łyżeczki żelatyny
miąższ z 1 laski wanilii
2 łyżki rumu

Żelatynę zalać 1 łyżką zimnej wody i odstawić na 5 minut. W tym czasie do rondla wlać kremówkę i mleko. Dodać cukier, kawę, miąższ z wanilii oraz rum. Całość zagotować cały czas mieszając. Zdjąć z palnika i dodać namoczoną żelatynę. Mieszać energicznie aż żelatyna rozpuści się całkowicie. Przykryć ściereczką i odstawić do wystudzenia. Letnią mieszankę przelać na tężejącą warstwę w foremkach. Całość wstawić do lodówki na kilka godzin (ok. 4-5) do całkowitego stężenia. Przed wyjęciem deseru foremki można włożyć na kilka sekund do ciepłej wody. Następnie odwrócić dnem do góry i wyłożyć na talerzyk. Podawać.

Smacznego! :) 



35 komentarzy:

  1. Mmm, cudownie kremowa... Coś wspaniałego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście kremowa i taka delikatna :)

      Usuń
  2. Zdjęcia są super, ale nie lubię rzezy kawowych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) ale myślę, że posmakowałoby Ci :D

      Usuń
  3. Uwielbiam kawowe desery, a panna cottę chciałam już zrobić od dłuższego czasu. Bardzo apetycznie mi o tym przypomniałeś; D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, starałem się jak mogłem <3

      Usuń
  4. Jaka kremowa! Świetne foremki, wychodzi bardzo kształtna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No taką panna cottę to ja moge jeść :) Nareszcie jakiś kawowy deser ; p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, widzę, że są fani kawy, kto wie, może coś jeszcze się pojawi w tym smaku :)

      Usuń
  6. jak ja lubię tak połączone kolory i smaki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam na sam widok bez próbowania! :D ah musi rozpływać się w ustach... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, była tak delikatna, że rozpływała się :)

      Usuń
  8. Każdą panna cottę biorę w ciemno! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przysięgam, że kiedyś Cię odnajdę i zrobię napad na Twoją kuchnię!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ślicznie wygląda! Kiedyś robiłam piernikową;) Przez kilka dni starałam się nie zaglądać do Ciebie, bo tylko, no sam rozumiesz...język swędzi, jak sie patrzy na Twoje wyroby;);) ale ciekawość silniejsza! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Piernikowa mówisz, to musiał być ciekawy smak, chętnie bym spróbował.
      Hehe, tak rozumiem i dzięki za miłe słowa :)

      Usuń
  11. Pychotka! :)
    Bardzo elegancko się prezentuje taka panna. *.*
    Super przepis!

    OdpowiedzUsuń
  12. mniam, mniam, mniam cudownie i tak zachęcająco wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Chcę to zjeść! O mój Boże jake pyszności:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam do porannej kawy zjeść coś słodkiego - taki deser byłby idealny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myślę, że tym deserem można nawet zastąpić filiżankę kawy :D

      Usuń
  15. Szkoda, ze nie mam daru do takich rzeczy znając życie w moim wykonaniu wyglądało by to jak zupa. Ale jadła bym
    Ale nie wiem czemu teraz nabrałam ochoty na szarlotkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, dałabyś radę :D Szarlotka mówisz... może dlatego, że to ciasto idealnie komponuje się z kawą i kawowym smakiem deseru powyżej :D

      Usuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl