iu

31 maja 2014

pavlova z truskawkami i rabarbarowym curd

Hej! Dziś mam dla Was kolejną wielką, piętrową pavlovą z dużą dawką owoców. Bezowe blaty przełożyłem delikatnym kremem rabarbarowym, a całość uzupełniłem słodyczą i świeżością wspaniałych polskich truskawek. Ciasto przygotowane już na jutrzejszy Dzień Dziecka. Zapewne spodoba się tym młodszym, jak i starszym, dzieciom! :) 


beza:
240 g cukru
4 białka
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka białego octu winnego

Białka ubić na sztywno. Następnie stopniowo dodawać cukier (po 1 łyżce). Miksować jeszcze przez kilka minut aż masa będzie gładka i lśniąca, wtedy dodać mąkę ziemniaczaną i ocet winny. Dokładnie połączyć. Blachę piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia, odrysować trzy okręgi o średnicy ok. 15-20 cm. Masę z białek wyłożyć na narysowane kształty i przy pomocy szerokiej szpatułki tworzyć bezowe gniazda. Całość wstawić do piekarnika i i suszyć w 80ºC przez 2-2,5 godziny. Bezę studzić przy uchylonych drzwiczkach piekarnika (włożyć drewnianą łyżkę)

curd (z everydayflavours):

450 g rabarbaru (posiekanych łodyg)
150 g cukru
40 g masła
4 żółtka

Rabarbar umieścić w garnku i gotować aż zmięknie. Następnie przełożyć do naczynia i zmiksować blenderem na gładko, wystudzić. W misce umieścić żółtka i cukier. Całość utrzeć na puszystą masę, przelać do rondla. Podgrzewać na małym ogniu, mieszając, aby jajka się nie ścięły. Gdy masa będzie ciepła dodać mus z rabarbaru. Podgrzewać na małym ogniu cały czas mieszając aż zgęstnieje. Do ciepłej masy dodać masło pokrojone w kostkę i wymieszać do rozpuszczenia. Ostudzonym kremem przełożyć blaty tortu bezowego. Każde bezowe piętro wyłożyć truskawkami i kawałkami surowego rabarbaru.

Smacznego! :)





Rabarbalove

Milion smaków truskawek

53 komentarze:

  1. U mnie tak dietetycznie a Ty serwujesz takie pyszności !! :)
    Wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież to też dietetyczne, prawie same owoce i warzywo, do tego białka, no i cukru "trochę" ;P

      Usuń
    2. I masło :P zapomniałeś :P

      Tak czy siak jest piękna !

      Usuń
    3. Pominąłem je specjalnie :P bo i tak jest go niewiele :P

      Usuń
  2. Piękna pavlova :)) Zdecydowanie budzi się we mnie dziecko i chętnie bym oblizała łyżkę po takim kremie :) Nie wpadłabym chyba na pomysł zrobienia curdu z rabarbaru. Genialne.
    Cudne zdjęcia :)
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :) Ja też bym nie pomyślał o tym kremie, jakby nie było, warzywnym, dopóki nie znalazłem go na innym blogu. Wiedziałem, że muszę skorzystać z przepisu :)

      Usuń
  3. No i kolejna rozbrajająca Pavlova w Twoim wykonaniu. Będę musiała się w końcu za nią wziąć: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tego nie zrobiłaś? Oj Angie, bo się pogniewamy ;p

      Usuń
    2. Ej,ej, czy to ma być szantaż?; D Oj, Sosna nie wiesz, z kim zaczynasz; DD

      Usuń
    3. Hehe, czy ja wiem czy szantaż... ;p no chyba nie wiem jeszcze :P

      Usuń
  4. Krem bez kremówki - coś dla mnie! Aż mi się zachciało bezy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, kremówka to nie wszystko! :D

      Usuń
  5. Pysznie i 'lekko'! ; )
    Wygląda wspaniale!
    Świentny przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W smaku i całej swojej strukturze jest rzeczywiście lekka, ten efekt dają właśnie truskawki i rabarbarowy curd :)

      Usuń
  6. po pierwsze - wow! wielkie brawo za zdjęcia.
    po drugie - woooow! po prostu przepis genialny. truskawka i rabarbar, zdecydowanie na tak dla takiego połączenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa razy tak! Czyli przechodzę do kolejnego etapu? :D
      Dzięki! :)

      Usuń
  7. Patrząc na ten wykwintny deser, sama mam ochotę przełamać strach i upiec pavlovą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem piecz, bo warto, a to wbrew pozorom nie jest takie trudne :)

      Usuń
  8. Ależ te zdjęcia są piękne! Napatrzyć się nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm, a ja ciągle czekam na cztery piętra :-P Oczekiwania umili mi wpatrywanie się w te pyszne foty ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Ty z tymi czterema piętrami to na serio :D no nie, muszę podjąć to wyzwanie, tylko nie wiem w jakim wydaniu smakowym przygotować ten tort. I przydałaby się chyba jakaś okazja :D

      Usuń
    2. Czy ja kiedykolwiek nie na serio? Czy jak Ci zapowiadałam zwycięstwo w konkursie kawowym, to nie na serio? Oczywiście, że na serio. Mówiłam, a raczej pisałam na poważnie :-P A jeżeli brakuje Ci okazji, to ja już coś Ci wymyślam. Nie wiem, kiedy Ty masz urodziny, ale ja mam już bardzo niedługo :-P To świetna okazja i choć znając Twoje braki w wiedzy czarodziejskiej nie dane mi będzie cudowności tych spróbować, to sobie chociaż popatrzę :-P :-P :-P

      Usuń
  10. jest tak piękna że pod żadnym pozorem bym nie dała jej pokroić :) genialne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, też było mi jej szkoda kroić, ale nawet potem wyglądała smakowicie :D

      Usuń
  11. serca Pan nie masz, ja tu taka głodna, a on pyszności piecze. bezczelne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, serce to ja mam, do wypieków <3

      Usuń
  12. Bezowiec, jeszcze w tym roku nie robiłam, mam nadzieję, że zdążę zanim truskawki się skończą! Pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma na co czekać, tylko brać się za pieczenie :D

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, pavlova to deserów królowa <3

      Usuń
  14. Wygląda genialnie! Prawdziwa i mistrzowska, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. to już wyższy poziom pieczenia! wygląda bosko!!! postawiłam na półce i wpatrywała całe dnie, bo aż szkoda zjeść i naruszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, czy to taki wysoki poziom? beza nie jest aż tak trudna :P

      Usuń
  16. Pavlova mistrzostwo! Ogromny plus za zdjęcia, klimatyczne i z charakterem- tak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Narobiłeś mi smaka na taką piętrową bezę! Jest boska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że teraz musisz ją upiec ;P

      Usuń
  18. przecudowna!!! :) ja mam w planach już kolejną piętrową pavlovą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na nią z niecierpliwością :D

      Usuń
  19. Ja się właśnie zabieram za Pavlovą. Pięknie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Kraino Sosny, Sosny Kraino! Dziękuję Ci za ten przepis - mój mąż przez cały następny dzień nazywał mnie królową (a nawet Królową, jak mi się zdaje usłyszałam :-) ). Pozwoliłam sobie dodać nieco domowej esencji waniliowej do kremu i efekt był BOM-BA-STY-CZNY. P.S. No i pisać chyba nie muszę, że robisz przepiękne zdjęcia. Muszę się jeszcze trochę nauczyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. To ja dla odmiany mam pytanie - czy myślisz że curd daje się mrozić? Kombinuję co zrobić, żeby zrobić tort panieński na lipiec z takim curdem. Może lepiej zamrozić rabarbar i z rozmrożonego zrobić potem curd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie lepiej zrobić konfiturę z rabarbaru, zawekować i otworzyć w lipcu? :)

      Usuń
    2. A może curd da się zawekować? W konfiturze trochę za dużo cukru. Szczerze mówiąc miałam nawet wizję żeby w curdzie zmniejszyć ilość cukru, żeby był wyraźnie kwaśny w kontraście do bezy.

      Usuń
    3. W zasadzie powinien dać się zawekować. Jeśli gorący curd zamkniesz w słoiczku to powinno być ok :)

      Usuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl