iu

11 lipca 2014

profiterole z kremem i czekoladą

Profiterole, ptysie i wszystkie inne smakołyki, przygotowywane z ciasta parzonego, bez wątpienia należą do moich ulubionych. Problem w tym, że nie miałem zbytniego szczęścia do tego rodzaju ciasta. Nie wiedziałem co robię nie tak, że zawsze po upieczeniu ciastka opadały i były surowe w środku. Teraz już wiem, że robiłem je za duże i chyba za krótko piekłem. Poza tym tym razem zostawiłem je do całkowitego wystudzenia w piekarniku nie otwierając go ani razu. Mini ptysie wyszły idealne. Suche w środku i pięknie przyrumienione.


ciasto (ok. 30 sztuk)
1 szklanka wody
1 szklanka mąki
120 g masła
1 łyżka cukru
4 jajka

Wodę, masło oraz cukier umieścić w rondlu i zagotować. Zmniejszyć ogień, dodać mąkę i łyżką mieszać energicznie, aż składniki dobrze się połączą. Ciasto powinno odchodzić od ścianek garnka. Zdjąć z palnika i odstawić do całkowitego wystudzenia. Zimne ciasto przełożyć do misy miksera i mieszać, wbijając kolejno po jednym jajku. Masa powinna być gładka i jednolita. Blachę piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia. Gotowe ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z dowolną tylką, lub przy pomocy łyżki wykładać niewielkie kulki w dużych odstępach. Piec w 200ºC przez 25 minut. W trakcie pieczenia i studzenia nie otwierać drzwiczek. Pozostawić na kilka godzin do całkowitego wystudzenia w piekarniku. 

nadzienie:
250 g serka mascarpone
200 ml kremówki 36%
2 łyżki cukru pudru

Kremówkę ubić na sztywno, dodać serek mascarpone i dokładnie połączyć. Na koniec dodać cukier puder. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego z tylką do nadziewania i napełniać nim ciastka (od spodu).


dodatkowo:

60 g czekolady mlecznej

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, odstawić i maczać w niej profiterole. 

Smacznego! :)




54 komentarze:

  1. To dopiero musi być pyszne;))) A jakie cudowne zdjęcia!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, one są wyśmienite! :D
      Dziękuję i również pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Jakie nadziane! A gdzie porcja dla mnie? Akurat mam dzisiaj głoda na takie dobroci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadzienie cudowne, wybacz, ale nie umiem kłamać ;p
      Ok, porcja odłożona i czekam na wizytę! ^^

      Usuń
  3. Suche w środku, pięknie przyrumienione i nadziane ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nareszcie udało mi się je dobrze wysuszyć w środku i wyrosnąć ^^

      Usuń
  4. Ale mnie zaskoczyłeś!! Przepiękne zdjęcia i najpyszniejsze mini ptysie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo i dziękuję serdecznie! :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jaką mają siłę ^^

      Usuń
  6. Łaaaał! nigdy nie robiłam... a skoro Ty je upichciłeś to znaczy, że są przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są pyszne i dlatego polecam spróbować, bo warto! :)

      Usuń
  7. Moje pierwsze ptysie robiłam mając 10 lat, wyszedł jeden wielki niezjadliwy ptyś :)
    Te są tak boskie, że chętnie bym podkradła jednego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobne wspomnienia tylko byłem już trochę starszy :D
      Dzięki! :)

      Usuń
  8. Piękne! :) Ja też bardzo lubię wypieki z ciasta parzonego, a ptysie w szczególności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :)
      Ja lubię je tak samo, ciasto parzone ma w sobie coś wyjątkowego :)

      Usuń
  9. Ciasto ptysiowe uwielbiam, a jeszcze sama nie robiłam. Już długo przymierzam się do jakichś eklerków, ale teraz nie wiem, czy nie lepiej takie profiterole :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie ptysie i eklerki różnią się jedynie kształtem, bo są przecież z tego samego ciasta, mają prawie taki sam smak. Mogą różnić się jedynie kremem, ale też nieznacznie. Mimo to ja i tak planuję upiec któregoś dnia eklery <3

      Usuń
  10. Uwielbiam :) Pyszny kremik zrobiłeś :) Zapamiętam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dajesz czadu! Profiterole wyglądają nieziemsko smacznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, pogoda pochmurna to piekę na potęgę :D
      Dzięki :)

      Usuń
  12. Mmm pychota :)

    Zapraszam do mnie na razowe ślimaczki cynamonowe!

    www.paczekwkuchni.blogspot.com

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Musisz tak kusić że aż ślnika leci !? :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Pysznie kusisz! Moje ulubione!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja Cię kręcę!!! Wykwintne bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ ty mnie kusisz taką późną porą :) będziesz później współwinny jak zrobię się za bardzo "fluffy";)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ślinianki oszalały <3
    Piękne zdjęcia !!!

    OdpowiedzUsuń
  18. mega apetyczne i kuszące zdjęcia <3 czekolada! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze nigdy ich nie robiłam, ale chyba mnie namówiłeś :) Piękne Ci wyszły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, to cieszę się podwójnie, dzięki! :)

      Usuń
  20. Wyglądają obłędnie! Jak wszystko za co się zabierzesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojejku, jak miło, dziękuję! :)

      Usuń
  21. Taaak, to również i mój ulubiony smakołyk. Twoje wyglądają niesamowicie. Cudowne zdjęcia, mogę patrzeć na nie godzinami! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam patrzeć, jeść trzeba! :D
      Dzięki wielkie! :)

      Usuń
  22. Hmmm - uwielbiam je za lekkość jak piórko! Twoje profiterolki wyglądają smakowicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wrażenie, że są lekkie, niestety wtedy znikają w dość szybkim tempie i ilościach :D
      Dzięki! :)

      Usuń
  23. U Ciebie ciągle same nowości.
    Nie mogłabym się oprzeć takim ptysiom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam trochę wolnego czasu, więc piekę wszystko to o czym marzyłem, ale nie miałem wolnej chwili :)

      Usuń
  24. Wygladają obłędnie :)! Ja zawsze piekę ptysie w 220 stopniach jakieś 15-20 minut, a potem zmniejszam temperaturę do 200 i dopiekam jakieś 10 minut i nigdy nie mam z nim problemu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dobrze wiedzieć, może wypróbuję ten sposób :)

      Usuń
  25. Genialne! a zdjęcie właśnie wędruje na mój pulpit :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, nawet nie wiesz jak mi miło!
      Dzięki! :)

      Usuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl