iu

18 sierpnia 2014

paris-brest

Paris-brest to tradycyjny francuski deser, wykonany z ciasta parzonego i przełożony waniliowym kremem. Powstał  on w 1910 r. dla upamiętnienia pierwszego wyścigu rowerowego z Paryża do Brestu, który odbył się w 1891 r. Kształtem ciasto ma przypominać koło rowerowe. Ja jednak postanowiłem urozmaicić nieco jego wygląd i zamiast użyć zwykłej, okrągłej końcówki, użyłem tylki 1M i wyciskałem obok siebie małe ptysie, które podczas pieczenia stworzyły duży okrąg. 


ciasto:
1 szklanka mąki
1 szklanka wody
120 g masła
1 łyżka cukru
4 jajka

Wodę, masło oraz cukier umieścić w rondlu i zagotować. Zmniejszyć ogień, dodać mąkę i mieszać energicznie łyżką, aż składniki dobrze się połączą. Ciasto powinno odchodzić od ścianek garnka. Zdjąć z palnika, odstawić do całkowitego wystudzenia. Zimne ciasto przełożyć do misy miksera i mieszać, wbijając kolejno po jednym jajku. Masa powinna być gładka i jednolita. Blachę piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia i odrysować na niej okrąg o średnicy 20 - 25 cm. Przygotowane ciasto przełożyć do rękawa cukierniczego z dowolną końcówką lub przy pomocy łyżki wykładać niewielkie kulki według okręgu. Piec w 200ºC przez 30-40 minut na złoty kolor. W trakcie pieczenia i studzenia nie otwierać drzwiczek. Pozostawić na kilka godzin do całkowitego wystudzenia w piekarniku. Zimne ciasto przekroić ostrym nożem tak aby powstały dwa blaty i przełożyć je kremem. Na wierzch ułożyć uprażone płatki migdałów, całość oprószyć cukrem pudrem

krem:
500 ml mleka
100 ml kremówki
200 g mascarpone
80 g cukru
50 g mąki
2 żółtka
1/2 laski wanilii


Żółtka ubić z cukrem na jasną, puszystą masę, na koniec dodać mąkę, połączyć. Mleko zagotować i dodać do niego masę jajeczną. Zmniejszyć ogień i cały czas mieszając, gotować przez 10 minut. Zdjąć z palnika i odstawić do całkowitego wystudzenia. Kremówkę ubić na sztywno, dodać wanilię, mascarpone i wymieszać. Masę ze śmietany i serka dodać do zimnego kremu i dokładnie połączyć. Schłodzić w lodówce przez 30 minut. Krem przełożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać na przekrojony blat ciasta. 


Smacznego! :) 









90 komentarzy:

  1. rewelacja! nie dość że zdjęcia apetyczne a człowiek na diecie to jeszcze tak daleko mieszkasz by się wprosić na malutką porcję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, dzięki! :)
      No ale to chyba dobrze, że tak daleko mieszkam, nie możesz się wprosić i dzięki temu nie przytyjesz, dieta nie pójdzie na marne :P

      Usuń
    2. za to ja mieszkam blisko i moje ciągłe mówienie "od dziś nie jem słodyczy" pójdzie w zapomnienie, w szczególności że ostatnio leń do ćwiczeń dopadł a tu pyszności kuszą niemiłosiernie!:)

      Usuń
    3. Nie ma poddawania się! Trzeba iść w zaparte i dążyć do celu :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Do cudu jeszcze trochę mu daleko, ale dzięki! :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem czy takie idealne?
      Po prostu umiem je dobrze sprzedać :P

      Usuń
  4. Nawet nie chce mi się mówić, że to jest przepyszne i przepiękne-bo jest. Proszę o kawałek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko mi nie mów, że Was zanudzam tymi dobrociami :D
      Dobra, zaraz zrobię paczuszkę :D

      Usuń
  5. wyszło fantastycznie! dobrze jest się dowiedzieć co nieco o tym wypieku, a jeszcze przyjemniej byłoby spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem niech cała Polska ruszy do kuchni i zacznie piec paris-brest! :D

      Usuń
  6. Takie ptysie to lubię; DD
    Wygląda bardzo elegancko, więc na propsie; D

    OdpowiedzUsuń
  7. o matko! Wygląda na diabelnie trudne! pewnie jest pyszne...

    OdpowiedzUsuń
  8. Żeby spalić ten deser to potem trzeba nieźle popedałować na rowerze. Pysznie wygląda! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chce się go zjeść samemu to zapewne :P

      Usuń
  9. ale mi zrobiłas smaka, cudownie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli już, to zrobiłEŚ ;)
      Czasem warto spojrzeć na zdjęcie w gablotce po prawej ;)
      Mam nawet wąsy i brodę... a nie jestem jak Conchita...

      Usuń
  10. Kupnych takich nie jadam, ale to jak najbardziej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kupne są fe. Mają okropny krem chyba z samego cukru ;p

      Usuń
  11. Przepiękne, po prostu przepiękne, wszystko: ciasto, zdjęcia, wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, bo nie wiem co mam powiedzieć ;p
      Aż mi głupio :P

      Usuń
  12. Bajka, cudeńko, ślinka cieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wygląda bosko ale ciasta z takim kremem to nie moja bajka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam. To dobry krem. W zasadzie bardzo podobny do tego klasycznego, budyniowego :D

      Usuń
  14. Uwielbiam takie desery! Zdjęcia świetne!

    OdpowiedzUsuń
  15. A krem miał być waniliowy, a nie jest :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałem dodać w przepisie wanilii, ale już jest :D

      Usuń
  16. Po prostu och i ach! <3 To jeden z moich ulubionych deserów. A w Twoim wykonaniu wygląda jeszcze piękniej niż ten, który przed laty jadłem w paryskiej cukierni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łał, naprawdę? To może powinienem otworzyć swoją w Paryżu i zrobić konkurencję :D

      Usuń
    2. Na prawdę ;) Powinieneś, zrobiłbyś im nie lada konkurencję :D Ale może najpierw jakaś cukiernia w Polsce? Będzie bliżej :>

      Usuń
    3. Pomysł dobry, tylko szukam sponsora :P

      Usuń
  17. Czy to musi wygladać tak doskonale? Sosna no;p

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie Panu wyszło, Panie Sosna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak ja lubię do Ciebie zaglądać :) Od razu mam ochotę zjeść coś słodkiego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło słyszeć takie słowa :)

      Usuń
  20. Piękny deser :) Jeszcze nigdy nie robiłam, ale skoro ptysie uwielbiam, to jak mogłabym nie polubić tego ;) Zdjęcia jak zawsze obłędne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ciasto ptysiowe zawsze jest dobre, a kremy z jakimi występuje, tylko dopełniają go :D
      Dzięki! :)

      Usuń
  21. Mistrzostwo nie tylko Paryża czy Brestu ale świata! Nie znam, ale zachwyca mnie to nieznane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, z pewnością są lepsze, ale dzięki :)

      Usuń
  22. Rewelacja! taka trochę inna wersja naszej karpatki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, też tak pomyślałem.
      Dzięki :)

      Usuń
  23. Czy tej kremówki do kremu jest na pewno tylko 100 ml? Wydaje mi się trochę mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dałem tyle i le w przepisie i było ok.

      Usuń
  24. Wygląda niesamowicie! Ptysie są genialne, więc ciasto też musi być nieeeeeesamowite :3333

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne! Niczym artystyczny kwiat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie kwiatka trochę przypomina :D
      Dzięki :)

      Usuń
  26. OMG! Jak ty to zrobiłeś? :) Bosko się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie no, jak w przepisie i na zdjęciach ;p

      Usuń
  27. Rewelacyjne ciacho i piękne zdjęcia, więc dodaję się do podglądaczy i może też się czymś zainspiruję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mimo, że nie jadam zazwyczaj słodyczy, Twoje ciacho wygląda tak, że aż chce się je posmakować:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem jak można nie jeść słodyczy ;p

      Usuń
  29. cudownie wygląda :) ostatnio robiłam klasyczne ptysie... a na Twój deserek nabrałam podwójnej ochoty! Obłęd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to teraz kolej na moją wersję ciasta ptysiowego :D

      Usuń
  30. Po prostu cukiernicze dzieło, brak mi słów :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Chciałabym się Cię zaprosić do domu :)
    A na poważnie, jak zwykle super zdjęcia, a ciacho ... godne Mistrza!
    Urodziłeś się taki, czy miałeś najlepszych nauczycieli (jeśli można spytać) ?
    Też tak bym chciała, bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no zapraszam :P
      Dzięki wielkie :)
      Trudno powiedzieć, możliwe, że urodziłem się ze smykałką do takich rzeczy, a tym najlepszym nauczycielem od pierwszych dni życia była moja rodzicielka, a potem sam się stałem dla siebie kolejnym nauczycielem ^^

      Usuń
    2. Jeśli prowadzisz warsztaty - chętnie wzięłabym w nich udział.
      Jeszcze raz gratulacje - takie ciacho - godne Mistrza!
      Pozdrawiam, Szkat

      Usuń
    3. Póki co nic takiego nie prowadzę, chyba za mało jeszcze wiem i umiem, żeby być dla kogoś nauczycielem czy jakimś autorytetem :D

      Usuń
  32. Rany boskie, jeśli smakuje choć w połowie tak dobrze jak wygląda, to wpraszam się na kawę i ciasto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno smakuje nawet lepiej, poszło w mgnieniu oka, aż sam w to nie wierzyłem :D

      Usuń
  33. Od dawna się do niego przymierzam, Twój wygląda bajecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I może zachęci Cię do wykonania własnego :D

      Usuń
  34. tylko tyle mogę powiedzieć, a raczej wyartykułować: ula la :)

    OdpowiedzUsuń
  35. nie dość, że piękne to jeszcze musi być niezwykle pyszne - podziwiam i zamawiam kawałek hehe ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy, paczka już się szykuje, a raczej dokładka :D
      Dzięki! :)

      Usuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl