iu

11 września 2014

tartaletki z malinami i kremem z mascarpone

Kolejny raz kruche ciasto. Znowu tartaletki, pomyślicie... Ale ja je tak bardo lubię, że ostatnio robię je prawie co drugi dzień. Tym razem akurat nie ma kremu budyniowego, ale nieco lżejszy, bo na bazie kremówki i mascarpone. W roli orzeźwiającego akcentu maliny, póki jeszcze są :)


ciasto (6 sztuk):
150 g mąki
100 g masła
50 g cukru pudru
1 żółtko
2 łyżki zimnej wody

Mąkę, cukier puder, masło, żółtko oraz wodę umieścić w misce lub na stolnicy i zagnieść. Ciasto rozwałkować na cienki placek podsypując mąką lub między dwoma arkuszami papieru do pieczenia. Foremki do tartaletek posmarować masłem. Rozwałkowane ciasto nawinąć na wałek i przenieść na blaszki dociskając tak, aby usunąć powietrze. Nadmiar ciasta na brzegach usunąć przy pomocy wałka. Widelcem wykonać otwory. Foremki wstawić do zamrażarki na 15 minut. Po tym czasie ciasto w foremkach przykryć kawałkami papieru do pieczenia lub folii aluminiowej i ułożyć na wierzch fasolę, groch lub specjalne kulki do obciążania. Piec w 200ºC przez 10 minut. Zdjąć papier z obciążnikami i piec kolejne 5-10 minut. Wyjąć z piekarnika i wystudzić.

krem: 
200 g serka mascarpone
100 ml kremówki 36%
3 łyżki cukru pudru 


kremówkę ubić na sztywno, dodać mascarpone oraz cukier puder i dokładnie połączyć. Gotowy krem wyłożyć na kruche spody babeczek. Całość udekorować malinami i miętą.

Smacznego! :)




97 komentarzy:

  1. Mmm, uwielbiam tartaletki właśnie z malinami:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chyba ze wszystkim co się da w nich zrobić :D

      Usuń
  2. Dziękuję za ten przepis,nareszcie będę mogła użyć dawno zakupione foremki i zrobić te pychotki:)brawo za foty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jak miło, że się przyda i może skorzystasz :)

      Usuń
  3. Mniam boskie! Adoptuj mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to chyba będzie trudne. W świetle prawa nie jestem małżonkiem, więc w pojedynkę będzie ciężko adoptować kogoś ;p

      Usuń
  4. Przesadziłeś <3 Idealnie się prezentują :)) Mam szansę załapać się na jedną :)??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy tylko od tego jak szybko to przydrepczesz ;p

      Usuń
    2. Już nie zdążę prawda?? :(((

      Usuń
  5. Ale ten talerz to masz super, no.
    A tartaletki prezentują się oczywiście bardzo zgrabnie; ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki rustykalny, co? :P
      Ładne, zgrabne i powabne :D

      Usuń
    2. Rustykalność<3
      I smaczne dodaj jeszcze; D

      Usuń
    3. To chyba oczywiste? :P
      Rozumie się samo przez się ;p

      Usuń
  6. Przepis zacny! A poza tym fantastyczny talerz, łopatka i łyżeczka - że o zdjęciach nie wspomnę ;-D
    Ps. Jakie dorodne maliny (wyglądają tak idealnie jakby były narysowane w jakimś programie graficznym:-P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, dzięki ogromne, ale nie słodźcie mi aż tak bo się zarumienię, albo rozpuszczę ;p
      Serio tak wyglądają? W sumie te rzeczywiście były baaaardzo ładne, bo wczoraj kupiłem kolejne i nie było z czego wybierać. Zdecydowanie mniej atrakcyjne, więc poszły pod ostrze blendera :D

      Usuń
  7. Ale cudownie się prezentują! *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam słabość do takich maleństw :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wcale się nie dziwię że tak często je robisz :) są boskie :p

    OdpowiedzUsuń
  10. Smakowite chrupacze...jesteś królem tartaletek ( muszę w końcu kupić foremki ) :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wspaniałe są :)
    i jeszcze malinyy *-*

    OdpowiedzUsuń
  12. Doskonałe na zakończenie lata i sezonu malinowego:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi szkoda, że maliny się kończą :p

      Usuń
    2. Ja sobie namroziłam chyba z kilogram (przesadziłam, ale 0,5 kg będzie na pewno). Jak sie je zbierze w odpowiednim momencie, nie będzie się ich myło i zamroziło na tacce to zostaną ładne, nieposklejane i spokojnie można ich używać do większości deserów ;)

      Usuń
    3. Super, może znajdę jeszcze jakieś ładne i zamrożę ^^

      Usuń
  13. Wyglądają jak zwykle powalająco :) Choć nie wiem czy moje biodra by to zniosły, z dwojga dobrego lepiej chyba te ostatnie banany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, myślę, że te tartaletki są dużo lżejsze niż banany, bo te drugie same w sobie są słodkie, a podane jeszcze z ciepłą, roztopioną czekoladą :D

      Usuń
  14. Zobaczylam zdjecia i padlam... ;) Od samego patrzenia juz ma 3 kilo do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie! Tak nie wolno, nie zniechęcaj się do pieczenia :P

      Usuń
  15. Jak miło po ciężkim dniu zobaczyć takie cuda ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wcale się nie dziwie, że je tak często robisz. Też mam do nich słabość :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No inaczej być nie mogło, znowu cuda na Twoim stole. Przepiękne

    OdpowiedzUsuń
  18. Łał!!! Jak zwykle mistrzostwo świata!!! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie zanudzam Was tymi cudami xp

      Usuń
  19. O! I takie coś biorę w ciemno! Bo cudne! Dobra, biorę takie dwa!;)))

    OdpowiedzUsuń
  20. rewelacja:) myślę, że gdyby mój mąż mi takie rzeczy serwował wyglądałabym szybko jak czterodrzwiowa szafa.:) no bo jak sobie odmówić takich smakołyków:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, wystarczy zachować równowagę między zajadaniem łakoci a jakimś sportem i można jeść, jeść i jeść :

      Usuń
  21. mniam! uwielbiam małe tartaletki! nie trzeba się męczyć z krojeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pieknie to wyglada i na bank cudownie smakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że smakują równie dobrze jak wyglądają :D

      Usuń
  23. Ale skubane piękne są. Jak Ty to robisz ??? ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. I znów mnie zapach przywiódł w Twoje progi. I nie żałuję. To moje ulubione smaki. Ale Ty tak to sprytnie i pięknie połączyłeś, że ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U cały czas same ładne aromaty i zapachy roznoszą się po serwerze i kuszą innych :D
      Dzięki za tyle miłych słów :)

      Usuń
  25. Ja to bym wszystko robiła teraz z malinami, bo sezon na nie nadal w pełni. Krem z mascarponem i kremówką kaloryczny, ale dla tego smaku można dać się pokroić. Nie mam niestety takich wspaniałych foremek do talarków, ale sądzę, że zwykłe do babeczek może też by się nadały. Przepis biorę i w najbliższym czasie mam zamiar ucieszyć rodzinę takimi cudeńkami. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, tak bardzo je lubię i robię wszystko co mogę :D
      Tak, zwykłe foremki do kruchych babeczek również nadadzą się do tych ciastek :)

      Usuń
  26. Piękne tarteletki :) a chyba jeszcze piękniejsze zdjęcia.. aż mówią zjedz mnie;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że tak się podobają :D
      Dzięki :)

      Usuń
  27. A ja tam znowu bardzo chętnie zrecenzuję gratisowo :D Wyglądają uroczo, smak zapewne podobny do wyglądu. Nic tylko brać i się częstować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, więc proszę się nie krępować i zajadać :D

      Usuń
  28. Tu gdzie teraz jestem maliny osiągają cenę złota, więc marzą mi się te polskie, wrześniowe, najpyszniejsze i najbardziej aromatyczne :-) Ach rozmarzyłam się :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem czemu Cię tu jeszcze nie ma :P

      Usuń
    2. Jeszcze tylko chwila i wracam :P

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. I do kawki i do herbatki; i same też :D

      Usuń
  30. O kuchnia! A już myślałam,że nie ma dla mnie miejsca na komentarz.
    Krem idealny, najłatwiejszy i najpewniejszy i chyba najlepszy do tartaletek ze świeżymi owocami
    bez dosładzania ich galaretką. Niebo w gębie.
    A ten rustykalny wydźwięk ujmuje mnie okrutnie, ten obraz będzie za mną szedł długo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żadnych obaw, to miejsce z nieograniczonym miejscem na komentarz dla wszystkich! :D
      Ach, może uda mi się powtórzyć gdzieś jeszcze tę rustykalność, dzięki! :)

      Usuń
  31. Słodkie maleństwa :) porywam jedną.....i podziwiam fotki :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Jaak one pięknie wyglądają. Zdecydowanie jeszcze czuć u Ciebie lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :)
      Póki są świeże owoce to staram się wykorzystywać je na maksa :D

      Usuń
  33. Piękne!! No i maliny + mascarpone = <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Tak, to wieczna nieskończona miłość :D

      Usuń
  34. Ale wy wszyscy kusicie tymi pysznościami :) no i teraz już bez tarty jutro się nie obejdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I prawidłowo, podoba mi się takie podejście :D

      Usuń
  35. Rewelacyjne i łatwe w przygotowaniu! To lubię najbardziej :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, ja również lubię takie proste wypieki :)

      Usuń
  36. Perfekcyjne! Chętnie się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na perfekcyjnego pana przystało :D

      Usuń
  37. Te zdjęcia, ahhh cudo!!! Gratuluje talentu!!

    OdpowiedzUsuń

  38. takimi tartaletkami chciałabym być zanudzana nawet co dzień - pięknie podane - super - pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kruche ciasto, krem mascarpone i maliny - jedno z lepszych i smaczniejszych połączeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, one łączą się idealni :D

      Usuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl