iu

28 października 2014

deser z dżdżownicami


Dziś mam dla Was kolejną pozycję utrzymaną w klimacie upiornego wieczoru zbliżającego się Halloween. Przepis jest tak prosty, że nikt nie powinien mieć problemu z jego przygotowaniem. Przyrządzenie ziemistego smakołyku z robakami tak naprawdę ogranicza się do kilku prostych czynności i pomyślany jest tak, żeby nie zajmował dużo czasu. 

składniki (2 porcje):
200 ml kremówki 36%
250 g mascarpone
1 łyżka cukru pudru
75 g herbatników Oreo (bez nadzienia) lub innych czekoladowych
żelki w kształcie dżdżownic

Herbatniki umieścić w pojemniku blendera i zmielić na drobny pył lub rozdrobnić w dłoniach. Kremówkę ubić na sztywno, dodać mascarpone oraz cukier puder i połączyć. Na dno szklanek/pojemniczków wyłożyć po 1-2 łyżki kremówki. Na krem wysypać po 1 lub 2 łyżki zmielonych herbatników, ponownie wyłożyć kremówkę i posypać ciastkami. Na koniec w deser wbić robaki z żelek. Deser podawać schłodzony. 

Smacznego! :)




98 komentarzy:

  1. Awww Sosna... Świetny pomysł... Mroczny deser wyglada fantastycznie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ Ty masz pomysły!!! Nie powiem, że deser wygląda apetycznie, ale brawo!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to dobrze, że tego nie powiesz, bo nie apetyczny miał być z założenia, a odrażający nieco :D

      Usuń
  3. Fantastyczne! Zuzia oszaleje z radości, jak jej coś takiego podam :)) Genialny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bleee.... :) Obrzydliwie pyszny ten deser ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to miło, że się udało w końcu zrobić coś mniej ładnego :D

      Usuń
  5. To zdecydowanie deser dla mojej najmłodszej latorośli... w jej kategoriach estetycznych super :) No i sa ukochane ciasteczka Oreo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz przygotować taki deser dla tej latorośli :D

      Usuń
  6. Kto by pomyślał, że zalęgnie Ci się robactwo w deserach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest jak robi się desery, a potem nie ma czasu na zrobienie im zdjęć :D

      Usuń
  7. Też robiłam ten deser :) Jest pyszny, a dzieciaki go uwielbiają ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale intrygujące zdjęcia! :) Świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ma się tę wyobraźnię .Nie wiem czy bardziej obrzydliwe ,czy pyszne?

    OdpowiedzUsuń
  10. STRASZNIE pysznie i pomysłowo :) szczególnie podoba mi się sposób podania... w puszkach :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem cieszę się bardzo, że przypadło do gustu :D

      Usuń
  11. Uuuuuuuuuuuuuu, co za ochyda!!!!:)))). Robale są po prostu boskie, aż mnie ciary przeszły!:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, w takim razie czuję się spełniony, bo udało się obrzydzić! :D

      Usuń
  12. Świetne zdjęcia Marcin, deser przeraźliwie straszny. Nie mogę się oderwać od zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja chętnie przygarnę te robale z tymi pysznymi dodatkami:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Brrrr- świetny pomysł:) A i smaczny zapewne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D
      O dziwo tak prosty deser był przerażająco dobry :D

      Usuń
  15. o rany! Creepy ale pyszne <3 Uwielbiam Twoją pomysłowość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, to nie do końca mój pomysł. Dekorację - ziemia i robaki widziałem już dawno na różnych blogach, więc i ja zrobiłem ten ziemisty deser :D

      Usuń
  16. Wyglądają obłędnie, świetna robota: pomysł i zdjęcia :) Żaden dzieciak się nie oprze, ba nawet dorosły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli rozumiem, że też dasz się złapać "na robaka"? :D

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. A nawet strasznie i przerażająco fajny :D

      Usuń
  18. Właśnie kilka dni temu robiłem takie ciasto z dżdżownicami ^^ Aranżacja z puszką absolutnie fantastyczna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie ma go na blogu ja się pytam? :P

      Usuń
  19. No proszę, cóż za pomysł! Idealny deser na Halloween :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, jest taki trochę odrażający i ohydny :D

      Usuń
  20. bardzo częsty, ale jaki efektywny deser na Halloween! :)
    Bomba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno miałem na niego ochotę, bo popularny i prosty, więc zrobiłem :D
      Rzeczywiście ktoś miał fajny pomysł wymyślając go :D

      Usuń
  21. ale super pomysł :))) ah Sosna co Ty jeszcze wymyślisz;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak są żelki to na pewno będzie dobre; D Żelki to moja miłość<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc w mej głowie narodził się pomysł idealny, cikeawe tylko czy do zrealizowania ;D

      Usuń
  23. Udało Ci się zrobić coś strrrrasznego. Bardzo wymowne zdjęcia. Pomysł niebanalny, a jakże udany. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda strasznie, nie na żarty:D A smakuję zapewne wyśmienicie ! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to cieszę się, że udało mi się utrzymać ten upiorny wygląda :D

      Usuń
  25. deser robi furorę w "internetach"! A Twoje zdjęcia wymiatają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nic dziwnego, bo jest pomysłowy :D

      Usuń
  26. gdzieś już widziałam ten deser, Twój też mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jak byłam mała mówiło się "dżydżownice" ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? U mnie chyba mówiło się normalnie ;D

      Usuń
  28. Och, jaki świetny deser, wygląda naprawdę upiornie. Jestem straszną pożeraczką żelek, dlatego pomysł w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli musisz wypełnić naczynka robakami po same brzegi :D

      Usuń
  29. He he ;-) Świetny pomysł na straszny deserek :-D

    OdpowiedzUsuń
  30. Przywiodły mnie tu robale, bo wyglądają jak prawdziwe, fajny taki słodki żarcik , żarełko nomen omen.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mroczny deserek, ale i tak bym chetnie zjadła.

    OdpowiedzUsuń
  32. Hehe, można by rzec, ze jesteś mistrzem halloweenowych przepisów ;).

    OdpowiedzUsuń
  33. takie dżdżownice mogę zajadać codziennie!:)

    OdpowiedzUsuń
  34. nie powiem, że apetycznie wygląda ale na pewno pomysłowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak to nie? :D Przecież one aż proszę się o zjedzenie ;p

      Usuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl