iu

14 listopada 2014

korzenna kawa z kakaowym sosem karmelowym


Miałem ochotę na kawę. Kawę jesienną i słodką. Taką, która sprawi, że obecna szara, jesienna aura nabierze chociaż trochę pozytywnych kolorów. Tak się właśnie stało. Kawa jest genialna. Z wyraźnymi smakami jesieni, czyli przyprawami korzennymi. Dosłodzona odrobiną miodu, bitej śmietany i kakaowego karmelu, który był wypadkiem przy pracy. Początkowo zamierzałem przygotować zwykły, jasny karmel. Jednak okazało się, że nie ma takiego ładnego, złocistego koloru, tylko żółty. Postanowiłem przyciemnić go dodając odrobinę kakao. Oczywiście zamiast odmierzać je łyżeczką, sypałem prosto ze słoika i poleciało go o wiele więcej niż planowałem. Jak się jednak okazało, kakao pozytywnie wpłynęło na efekt końcowy. Dlatego zachęcam do przyrządzenia podobnej mikstury :)

sos:
50 cukru
20 g masła
20 ml wody
1-2 łyżeczki kakao 
30 g kremówki 36%

Cukier umieścić w rondlu z grubym dnem, zalać wodą, doprowadzić do wrzenia i skarmelizować (nie mieszać). Kiedy syrop nabierze złocistego koloru, dodać masło, kakao i mieszać energicznie do połączenia składników. Garnek zdjąć z palnika, wlać kremówkę cały czas mieszając. Odstawić do wystudzenia. 

kawa:
300 ml wrzącej wody
4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
2 łyżeczki czekoladowego karmelu
2 łyżeczki gałki muszkatołowej
2 łyżeczki kardamonu 
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki imbiru
2 łyżki miodu

Kawę, miód, cukier oraz przyprawy umieścić w rondlu, zalać wrzątkiem i gotować na małym ogniu przez 5-10 minut. Kawę przelać przez gęste sitko do szklanek do 3/4 wysokości. 

bita śmietana:
250 ml kremówki 36 %
100 g mascarpone
2 łyżka cukru pudru

Kremówkę ubić na sztywno, dodać mascarpone oraz cukier puder i dokładnie połączyć. Ubitą masę wstawić do zamrażarki na ok. 15 minut. Po tym czasie krem przełożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać do szklanek. Całość polać przygotowanym wcześniej czekoladowym karmelem.

Smacznego! :)




92 komentarze:

  1. I-de-al-na. Dla takiej kawy to i może przysłowiowa dupa trochę urosnąć tej zimy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, zgadzam się całkowicie! :D

      Usuń
  2. Ahhhh <3 jak zawsze MEGA!!! Aż mi zapachniało z monitora :) Pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie nie zalała Ci klawiatury? :D

      Usuń
  3. myślę, że dałabym się pokroić za taką kawę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nawet więcej, była obłędna! :D

      Usuń
    2. nawet bardziej:D zrobiłam sobie ją dzisiaj po śniadaniu:) nigdy bym nie powiedziała, że można dodać do kawy gałkę muszkatołową:) Bardzo mi smakowała na pewno jeszcze nie raz ją sobie zrobię:) Skąd wytrzasnąłeś taki przepis?

      Usuń
    3. Wow! No to cieszę się! Skąd? Z głowy, poważnie. Chciałem zrobić sobie kawę korzenną i dodałem wszystkie przyprawy jakie miałem pod ręką :D

      Usuń
  4. Och, ta szklanka ociekająca kakaowym karmelem... Mniam! Wygląda kusząco!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. o reeety! toż to... no aż słów braknie na ten przysmak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co gadać, trzeba robić i pić :D

      Usuń
  6. wygląda po prostu bosko. Nie jedna kawiarnia mogłaby się nauczyć od Ciebie ;-) muszę sobie taką przygotować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, a w tedy nie przestaniesz jej pić :D

      Usuń
  7. Pysznie z rana! Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie wiem czy ta kawa nadaje się na rano, chyba bardziej na lunch czy jakiś deser, ale warto jej spróbować :D

      Usuń
  8. Drogi Sosno, jakże mnie kusi nieprawdopodobnie ta spływająca po szklance karmelowa strużka! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem, wiem :D wygląda prawie jak czekolada :D

      Usuń
  9. Jakby mi ktoś taką zaserwował prosto do łóżka. Musi być przepyszna! Idealna na takie ponure dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, mi też by był miło, gdyby ktoś chociaż raz podał do łóżka coś dobrego, a nie wszystko sam muszę robić :D

      Usuń
  10. Poproszę taką teraz !!!! Obłędna :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda idealnie, ale ja zmniejszyłabym ilość przypraw, bo mimo że lubię każde, które użyłeś, dla mnie byłaby zdecydowanie zbyt aromatyczna, przede wszystkim przez gałkę muszkatołową;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ moja droga... Zmniejszaj, zwiększaj, jak tylko Ci pasuje, to przecież tylko inspiracja do tworzenia swoich kombinacji smakowych, takie, które będą najbardziej pasowały :)
      P.s. najtrudniejsze było ukazanie jej idealnie, bo jak tylko dodałem bitą śmietanę (już na deskach do zdjęć) to sporo mi się wylało, wszystko zaczęło płynąć, zamoczyła się ta fioletowa szmatka i jeden wielki armagedon. Musiałem ją przewracać na drugą stronę, bo plama była tak ogromna ;D

      Usuń
    2. Nie, Ty mi zrób taką ze zmniejszoną ilością przypraw- to była moja aluzja z powiedzeniem, że "ja zmniejszyłabym"; DD
      Taaaakk, fotografowanie płynnych przepisów jest bardzo trudne, musisz działać bardzo szybko, bo inaczej wszystko Ci się za chwilę rozpłynie, ale dałeś radę. Sorry, jak mógłbyś nie dać?; D

      Usuń
    3. A Ty cwaniaro :P Pomyślę o tym :D
      Rzeczywiście może być trudne, zwłaszcza kiedy dekoruje się bitą śmietaną albo jakimiś kremami. Trzeba pamiętać, żeby nie nalewać za dużo napoju, bo przecież miejsce na dekorację musi zostać, inaczej się przeleje czara słodyczy :D

      Usuń
  12. Jako fanka kawy mogę powiedzieć tylko - uwielbiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. U Ciebie nawet kawa jest niezwykła i robi piorunujące wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo kawa sama w sobie nie jest czymś zwyczajnym :D

      Usuń
  14. Powiem szczerze, zazdroszczę każdego łyku tak smacznie przyrządzonej kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, przygotujz sobie podobną, a zniknie zazdrość :D

      Usuń
  15. O jeny, wygląda obłędnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. o ranyyy.... pokroiłabym się teraz za tą kawę *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, mam szykować nóż czy piłę? :D

      Usuń
  17. Ale dałeś wodze fantazji. Pyszota.... Jejciu jak pięknie to uchwyciłeś na zdjęciu:) Ale tak swoją drogą, to ja chętnie wypiłabym taką kawę. Poproszę o taką ze zdjęcia. Jest odpowiednia pora, więc.... poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale będę musiał zrobić drugą, bo tej już dawno nie ma :D

      Usuń
  18. Wygląda imponująco, ale powinieneś jeszcze dodać info, że spożycie w nadmiernej ilości grozi koniecznością wymiany garderoby na wiosnę;). Zapraszam na mojego kochanego bloga, któremu zmieniłam nazwę. Od dzisiaj jest Lifestyle By Ania:)

    Kreatywnego weekendu życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, chyba rzeczywiście powinienem to napisać ;p
      Dzięki za zaproszenie :)

      Usuń
  19. o rany... wygląda OBŁĘDNIE! zobiłeś mi strasznego smaka...

    OdpowiedzUsuń
  20. oj wypiłabym z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Warto zgrzeszyć, zapowiada się obłędnie... :)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, zgadzam się, kawa grzechu warta :D

      Usuń
  22. Ta kawa tak ładnie wygląda, że aż szkoda ją wypić:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jednocześnie trudno się powstrzymać przed wypiciem ;D

      Usuń
  23. Taki sos musi smakować niewiarygodnie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dlaczego nie jesteśmy sąsiadami? Tu bym wpadła po jajko i proszę może została na takiej kawie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Niedzielny poranek, zaglądam tutaj... kawy jeszcze nie piłam i juz nie chcę swojej normalnej. Tej pragnę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pozostaje nic innego, jak przygotować sobie właśnie taką :D

      Usuń
  26. Idealna w to dzisiejsze, pochmurne popołudnie...

    OdpowiedzUsuń
  27. wygląda super!

    An@Mari
    www.anamarisworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda obłędnie! Wyobrażam sobie jej zapach i smak! I te Twoje zdjęcia :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. wygląda tak, że nawet teraz, wieczorowa pora wylizałabym kubeczek do ostatniej kropelki :) miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja się tak ostatnio załatwiłam dosypując chili do obiadu... najgorsze jest to, że to było danie z duża ilością płynu i chili rozpłynęło się po całej powierzchni zanim zdążyłam wyłowić jego nadmiar. Było gorrrąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, to tak samo było z moim kakao :D Nie było czego ratować :D

      Usuń
  31. A ten fiolet... boski! :) Hipnotyzujący.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl