iu

22 listopada 2014

tort oreo

Witajcie! W tą ponurą sobotę mam dla Was coś wyjątkowego. Tort ze słynnych ciasteczek, które lubi prawie każdy. Szczerze mówiąc wcale im się nie dziwię, bo te markizy są naprawdę dobre (i nie, nie jest to post sponsorowany, lubię je :) ). Ponadto ciastka te mają niesamowity, bardzo ciemny, kolor. Tort powstał trochę z przypadku, bo zrobiłem dużą ilość czarnego kremu z dodatkiem pokruszonych oreo, ale nie wykorzystałem go tak jak planowałem. W końcu musiałem coś z nim zrobić, więc na szybko upiekłem prosty biszkopt, który nasączyłem ciemną kawą, przełożyłem czarną masą i ułożyłem na nim ciasteczka. W taki oto sposób powstają najlepsze ciacha :) Swoją drogą będąc na zakupach dałem się nieźle nabrać... 


Chciałem kupić ciasteczka Oreo. Oglądałem różne paczki markizów, porównywałem ich cenę i wagę. Kupiłem dwa pudełka. Jak się okazało po otwarciu pierwszego opakowania, w środku nie znalazłem słynnych Oreo, ale inne, łudząco podobne markizy. Spojrzałem raz jeszcze na oba pudełka. Na jednym był dobrze znany mi napis, a na drugim coś zupełnie innego. Opakowania wyglądały prawie identycznie. Ta sama kolorystyka, ten sam kształt, czcionka, tylko inna marka. Nawet ciastka były łudząco podobne, ciemne, z białym kremem, tylko bez logo firmy na wierzchu a ozdobnym szlaczkiem, który zobaczycie na zdjęciach. Czy to nie podpada pod plagiat i nieuczciwą taktykę wobec klienta? Ale przejdźmy do  rzeczy przyjemniejszych, czyli do przepisu... 


biszkopt:
5 jajek
150 g cukru
120 g mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier. Kiedy masa będzie sztywna i lśniąca, dodawać kolejno po jednym żółtku. Do otrzymanej masy, dodawać partiami mąkę cały czas mieszając delikatnie łyżką. Gotowe ciasto przelać do natłuszczonej tortownicy o średnicy 20 cm. Biszkopt piec w 160°C przez 60-70 minut. Po upieczeniu ciasto w formie upuścić na podłogę z wysokości ok 30 cm. Odstawić do całkowitego wystudzenia. Gotowy biszkopt przekroić na cztery równe blaty. 


krem:
400 g ciasteczek Oreo bez kremu (plus kilka do dekoracji)
500 ml kremówki 36%
300 g mascarpone
czarny barwnik spożywczy


Ciasteczka rozdrobnić w blenderze i utrzeć mikserem z mascarpone. Do kremówki dodać barwnik, ubić na sztywno, dodać do mascarpone i połączyć łyżką. Całość wstawić do lodówki na 30 minut. Gotowym kremem przełożyć blaty tortu. 


Smacznego! :)






86 komentarzy:

  1. wygląda oszałamiająco :) trzeba będzie coś takiego zmajstrować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. znowu wykorzystałeś krem z oreo:) Chyba się w końcu skuszę i też do czegoś użyję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłem się powstrzymać, bo jest niezły :D
      Nie wiem dlaczego go jeszcze nie zrobiłaś :P

      Usuń
    2. powód jest bardzo prosty nie mam serka mascarpone:d niestety muszę czekać na dostawę z pl. gdyż w Norwegii jest to dość ekskluzywny towar i nie tak łatwo osiągalny:D

      Usuń
    3. ale przepis mam zapisany więc spokojnie na pewno się poprawię:D

      Usuń
    4. Hehe, poważnie? A to podobno u nas ciężko kupić niektóre produkty. Jak się okazuje nie jesteśmy aż tak w tyle :D

      Usuń
    5. oj w Polsce jest bardzo duża różnorodność produktów w brew pozorom :) Tutaj jest bardzo mocne lobby promujące rodzime produkty więc po za sklepami prowadzącymi przez obcokrajowców trudno coś dostać ciekawego:)

      Usuń
    6. mascarpone w Norge widzialam u nas zarowno w Meny jak i w Rimi - w ktorej czesci Norwegii mieszkasz ze nie znalazlas? pomijam jego cene hehe (tez bede z Polski przywozic ;)

      Usuń
  3. Ciasteczek nie znoszę ,bez smaku ,ale tort wygląda pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, poważnie? Ja lubię w nich najbardziej same herbatniki, za kremem nie przepadam :D

      Usuń
  4. Cudo :) Z wielką chęcią bym zobaczyła jeszcze przekrój tego tortu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, ten tort to po prostu obłęd! :)
    Cudowny pomysł i wykonanie mistrzowskie!
    Szkoda tylko, że nie ma zdjęcia kawałka.. : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jak pisałem, poszedł tak szybko, że zapomniałem o tym kadrze z przekrojonym :(

      Usuń
  6. Przepis wydaje się bardzo prosty :) szkoda że nie ma zdjęcia w przekroju :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taki właśnie jest :D
      Niestety zjedliśmy go tak szybko, że nie zdążyłem zdjęcia trzasnąć.

      Usuń
  7. Świetny pomysł. Musi smakować wybornie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudo :)) Uwielbiam oreo, a ten tort to po prostu poezja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, na pewno byś go polubiła :)

      Usuń
  9. A przekrój gdzie?; (((

    Ten krem na wierzchu to wygląda bardzo najs<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie zjedzone przez Gesslerową! :P

      Cieszę się :)

      Usuń
  10. No nie, przepadła, kocham oreo a tu takie cudo :-) oj z chęcią bym skradła kawałek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to świetnie, kradnij ile chcesz! :p

      Usuń
  11. Tort jest niezwykły! Bardzo ciekawie wygląda ten czarny krem - niepowtarzalny, swoją drogą skradnę Ci przepis na niego, tylko czarny barwnik muszę dorwać:) Też lubię Oreo, a w jednym z dyskontów jest ich baaardzo podobna smakowa wersja- jedynie tańsza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, że miałem do czynienia z tą podróbką, tylko, że ona wcale nie jakoś znacząco tańsza.

      Usuń
  12. Wygląda pięknie i elegancko :) Zjadłabym kawałeczek!

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja za nimi nie przepadam... To znaczy są ok, ale mam inne ciastka, które wolę od tych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja je lubię, chociaż nie przepadam za ich kremem. A jakie to ciastka, które lubisz?

      Usuń
  14. Super pomysł! Przyłączam się do grona chcących zobaczyć przekrój :)
    Ja robiłam kiedyś sernik na zimno oreo plus pianki marshmallow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie pokazałbym przekrojony tort, ale niestety nie dotrwał do zdjęć środka :<

      Usuń
  15. Zdjęcia przegenialne! :) Ta czerń elektryzuje!

    OdpowiedzUsuń
  16. Taki czarny tort poproszę na urodziny! :D na pewno zaskoczyłby wszystkich, jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tort na medal. W moim ulubionym kolorze, z pysznymi oreo, ja taki chcę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pomyślę, może podeślę jak będę robił jeszcze kiedyś :D

      Usuń
  18. Jaki czarny ;D Biszkopt robisz na mące pszennej? ;) Polecam na samej ziemniaczanej, wychodzi pyszny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zawsze robię na pszennej. Na ziemniaczanej jeszcze nie robiłem. Czym po upieczeniu różni się taki biszkopt?

      Usuń
    2. Po upieczeniu jest bardziej piaskowy i wilgotny, spróbuj zrobić na ziemniaczanej :)

      Usuń
    3. Chętnie spróbuję, tylko muszę kupić ziemniaczaną, bo skończyła mi się niedawno :D

      Usuń
  19. coś Ty znowu nawymyślał :O Podziwiam Cię !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak na szybko, musiałem wykorzystać ten krem :D

      Usuń
  20. no niestety, tak się często zdarza, że producenci wręcz kopiują dany produkt zmieniając tylko nieznacznie jego nazwę i wprowadzają klienta w błąd... ja chyba jak jedyną na świecie nie przepadam za oreo :D ale ten Twój tort... mamooo, jak Ty to robisz? :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widzę po komentarzach, to nie jesteś jedyną osobą, która nie przepada za tymi ciastkami :D
      No nie wiem jak to robię, po prostu :D

      Usuń
  21. Czarny jak ,, ślunski wyngiel,, :))) Gryfny :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oreo zawsze i wszędzie, pod każdą postacią! Nieźle Cię zrobili z tymi podróbkami - nie wiem po co to komu, skoro oreo są nie do podrobienia! Tort wygląda mega :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem, zresztą to takie słabe próbować dorównać do czyjegoś wyrobu bo nie potrafi się stworzyć własnego.

      Usuń
  23. Nie uwierzysz ale ja tych ciastek jeszcze nigdy nie jadlam :) Rzucam sie wiec z wielka ochota na Twoj tort ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no to pierwsze co powinnaś zrobić, to kupić i spróbować tych ciastek :D

      Usuń
  24. Jestem pod wielkim wrażeniem. Wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Tort, no po prostu odlot :) Kubek z wąsami jest rewelacyjny :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie zły tort :) A ja jeszcze nie jadłam oreo, w końcu muszę to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj ich w takim torcie? :D

      Usuń
  27. Torcik taki genialny,a przepis taki prosty ! Również mam słabość do tych ciasteczek, warto zgrzeszyć dla takiego torcika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo najprostsze przepisy często okazują się najlepszymi :D

      Usuń
  28. Czarny tort pasuje jak ulał do czarnego wąsa :-P

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale graficzny, szałowy! :D Bardzo, bardzo mi się podoba! I widzę paterę z Empiku, którą ja z kolei miałam ochotę kupić, wahałam się, no i teraz nie mam.... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się wahałem! Ale to dłuższa historia. Widziałem ją kilka razy, stała obok tej drugiej, brzydkiej. Trochę w stylu home&you. Niby taka postarzana, falowane brzegi. Ta prosta (ze zdjęcia) była okej, ale za droga jak dla mnie. Kosztowała 50 zł. A wcale nie jest duża. Któregoś dnia będąc w empiku uznałem, że w sumie mogę dać za nią te 50 zł. Wziąłem do ręki ostatnią sztukę, ale była jakaś wyszczerbiona. No nic, pojechałem do kolejnego salonu. Podchodzę do kasy, wyjmuję 50 zł, a kasjer mówi, a to przecena jest poproszę 25 zł. Oczy wywaliłem, zapłaciłem i zadowolony wróciłem do domu. Następnego dnia pojechałem po drugą, którą planuję przemalować na jakiś kolor :D I tak za 50 zł. mam dwie patery :D

      Usuń
  30. Czarny jak smoła, rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, tylko smakuje nieco lepiej :D

      Usuń
  31. Świetna stylizacja. Ale czarny ten tort jak nie wiem co:)))). Uwielbiam ciasteczka Oreo, super są do lodów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z lodami jeszcze nie próbowałem, ale chętnie zjem w takim połączeniu :)

      Usuń
  32. Jaak ja się ciesze, że trafiłam na Twój blog jest tu przepysznie :) i już mnie nie wyprosisz ze swojej cukierni :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie śmiałbym wypraszać kogokolwiek. Fajnie, że zostaniesz tu dłużej :)

      Usuń
  33. A ile dodałeś barwnika? I w jakiej postaci był ten barwnik? ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl