iu

12 grudnia 2014

ciasteczka korzenne



Korzenne ciasteczka, to trochę taka inna wersja świętszych pierniczków. Chociaż tak naprawdę nie różnią się od nich aż tak bardzo. Korzenne powstają zwykle na bazie kruchego ciasta i doprawia się je dużą ilością przyprawy korzennej, najlepiej domowej. Nie dodaje się do nich miodu i nie trzeba czekać na ich zjedzenie aż zmiękną. Można jeść je zaraz po upieczeniu i przechowywać w szczelnym pojemniku, aby nie nabierały wilgoci. Ja najbardziej lubię kiedy ciastka są bardzo cienkie i chrupiące. 

składniki (20 sztuk):
300 g mąki
90 g cukru pudru
200 g zimnego masła
4 łyżki przyprawy korzennej
2 żółtka

Mąkę połączyć z cukrem pudrem i przyprawą korzenną. Dodać masło i posiekać nożem. Do powstałej mieszanki wbić żółtka i wyrobić gładkie, jednolite ciasto. Całość zawinąć w folię i wstawić do zamrażarki na 30 minut. Schłodzone ciasto rozwałkować między dwoma arkuszami papieru do pieczenia i wycinać dowolne kształty; przenieść na blachę piekarnika. Ciasteczka piec w 200°C przez 10-12 minut. Po wyjęciu odczekać 2-3 minuty i przełożyć na kratkę. 

Smacznego! :)



88 komentarzy:

  1. Ja też lubię chrupiące cienkie ciasteczka. I tak się je... je... i koniec. Nie wiadomo kiedy się skończą. Widzę, że Sosna pilnuje ciasteczek....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe. Dokładnie! I ciasteczka i pierniki cienkie jak papier, są takie cudowne :D
      Pilnuje i nie puści :D

      Usuń
  2. Ludzik Sosna bombowy! a ciasteczka tego typu uwielbiam!!! sama zamierzam dziś popełnić podobne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to cieszę się! Musisz pokazać je potem :D

      Usuń
  3. Wyobrażam sobie te chrupiące pyszności maczane w ciepłym mleku!
    Hmmm i tą świąteczną woń roznoszącą się po mieszkaniu...
    Pyyycha.

    Ludzik "Sosna" jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, te świąteczne zapachy są takie cudowne :D

      Usuń
  4. Kocham korzenne wypieki. Porywam ciasteczka i ten kubek z mlekiem :) I jeszcze te tace...przyda sie do mojej emaliowej kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tacy nie oddam, może podrzucisz mi jakiś emaliowany gadżet? :P

      Usuń
  5. Wolę takie korzenne ciasteczka nawet od pierniczków :) Urocza choinka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sam nie wiem, które lubię bardziej :D

      Usuń
  6. Bardzo lubię takie ciacha! Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie trzeba czekać? Najlepiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię czekać, więc robię takie, które zjada się do razu ;p

      Usuń
  8. O widzę, że teraz Ciebie więcej na blogu niż mniej :-P No i fajny kubas, choć jak zobaczyłam, że Sosna na nim siedzi, to od razu skojarzyłam ze zdjęciem pokazującym jak powstaje masło orzechowe :-P :-P :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, zawsze lepiej więcej niż mniej :P Haha, bo właśnie skończył kręcić masło ;p

      Usuń
  9. Super ciasteczka, a obecność Sosny jeszcze bardziej mi się podoba;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego cieszę się podwójnie ^^

      Usuń
  10. Muszą być pyszne! Lubię chrupiące, kruche ciasteczka, miękkie zresztą też... no dobra lubię wszystkie ;)
    Przydało by mi się kilka do kawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię tylko cienkie i tylko chrupiące, świeże, nie takie, które leżą na wierzchu i chłoną wilgoć, brr :P

      Usuń
  11. Dla mnie perfekcyjne - cieniutkie, chrupiące, a co więcej nie trzeba czekać aż zmiękną, więc idealne dla niecierpliwych łasuchów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, a ja do takich niecierpliwych należę i chyba nie ma co do tego wątpliwości :D

      Usuń
  12. Nie ma Świąt bez korzennych ciasteczek! Na pewno skorzystam z Twojego przepisu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak bez pierników :D Cieszę się! :)

      Usuń
  13. Fajowe są! Masz śliczną choinkę, taką minimalistyczną, super sie prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  14. Choinka boska :) a ciacha zawsze dobre z ciepłym mlekiem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, trudno się nie zgodzić, hehehe :D

      Usuń
  15. Nie, no extra Ci wyszły :) Mistrz-cukiernik!
    Pozdro,
    https://cukierkowegotowanie.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Troszkę Mistrzu Ci się "przyzeliły", ale znam smakoszy właśnie takich , ja jestem wśród nich.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Super ciacha :-) takie lubię najbardziej :-) pozdrowionka :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciastka, które można zjeść od razu po upieczeniu, to jest to!:) Ja to lubię jeszcze ciepłe prosto z blachy wcinać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Tylko jak już zastygną, żeby się nie wyginały :P

      Usuń
  19. Zacna fotka profilowa i rysunkowy Sosna! :))
    Ciasteczka takoż. Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  20. O tak! Cieniutkie i chrupiące idealnie trafiają w nasz gust :D
    Pozdrawiamy gorąco w te chłodne dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie :D
      Również pozdrawiam :>

      Usuń
  21. Pysznie rumiane :) chrup...chrup chętnie bym schrupała kilka :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ślicznie wyglądają! Takie i kubek ciepłego mleka + kocur na kolanach i mogę się nie ruszać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko fajnie, tylko ja tego kocura pogoniłbym jak najszybciej :P

      Usuń
  23. A Sosna siedzi na kubeczku i podjada... :) Twoje wyglądają uroczo, choć ja jednak jestem w obozie - pulchnych, mięciutkich i wilgotnych (najlepiej z powidłami ;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie podjada? Siedzi grzecznie i pilnuje :D
      Ja też lubię te miękkie pierniczki nadziane powidłami, ale nie przepadam za tymi niby kruchymi, które niektórzy robią tak grube, że nawet nie da się ich jeść:D

      Usuń
  24. Idealne zimowe ciasteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam takie ciasteczka:)) a jak cudownie i efektownie zarumieniły się od spodu do zdjęcia<3 Super:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Szczerze? Wolę korzenne ciasteczka od pierników :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chyba traktuję je na równi :D

      Usuń
  27. Bardzo urocze te ciasteczka, powiesiłabym na choince;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie! Miałem zrobić im dziurki na sznurek i zapomniałem :P

      Usuń
  28. Oj kusisz :) Bardzo lubię takie chrupiące ciasteczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kuszeniu nie mam sobie równych :P

      Usuń
  29. Śliczna ta foremka :) Piękne ciasteczka Ci wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się spodobała! :D
      Dzięki :)

      Usuń
  30. Lubię je za smak i zapach który jest w trakcie pieczenia. Nie potrzeba nawet ozdabiać lukrem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Czasami nawet nie ma już siły stać i bawić się z dekoracją lukrem, a i bez niego pięknie wyglądają :)

      Usuń
  31. Ja wiem, że się powtarzam, ale już zazdroszczę Twojej żonie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja też jej zazdroszczę takiego męża! ;)

      Usuń
  32. u Sosny ja zawsze pysznie i ze smakiem :):)
    Ciasteczka boskie.

    OdpowiedzUsuń
  33. świetne ciasteczka! a kto na tym garnuszku siedzi :):P? pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :D Na kubku siedzi mały sosna i pilnuje ciasteczek :>

      Usuń
  34. Poproszę takie w pudełeczku pod choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ciasteczek korzennych mogłabym zjeść całe pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem zabieraj się za pieczenie :D

      Usuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl