iu

2 grudnia 2014

grzane wino


Nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że nie ma nic lepszego na rozgrzanie w okresie jesienno-zimowym jak grzane wino. Ale jeśli macie jakieś inne propozycje takich napojów, chętnie usłyszę i spróbuję. Grzaniec to jeden z moich ulubionych napojów poza gorącą czekoladą, która już niebawem. Uwielbiam tę wyraźną nutę przypraw korzennych, aromatu świeżych i soczystych pomarańczy oraz ziół :)

składniki (2 porcje):
400 ml czerwonego słodkiego wina
4 łyżeczki cynamonu
6 nasion kardamonu
4 łyżeczki imbiru
10 goździków
1 laska wanilii
1 pomarańcza
1 łyżka miodu

Nie ma nic prostszego jak wykonanie domowego grzańca. Przygotowanie go ogranicza się do podgrzania wina razem z przyprawami oraz innymi dodatkami na niewielkim ogniu. Ważne aby nie zagotować napoju i nie podgrzewać go zbyt długo aby nie utracić aromatu wina. Całość przelać przez gęste sitko lub gazę. Podawać z plastrami pomarańczy. 


Smacznego! :)



82 komentarze:

  1. Bez grzańca to ja bym zimy nie przeżył! Najbardziej lubię szwedzką wersję w postaci glöggu, później można wyjadać migdały z kubka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez grzańca to byłbyś chłodny koleś :3 Ej, nie słyszałem jeszcze o tej wersji! Muszę ja zrobić :D

      Usuń
    2. W duńskiej oprócz migdałów wrzuca się jeszcze rodzynki:)

      Usuń
    3. Rodzynek nie lubię, chociaż mogą dać jeszcze lepszy efekt :D

      Usuń
  2. Uwielbiam grzane winko jak i piwko :-) częstuj zatem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja muszę się przyznać, że nie robiłem jeszcze grzańca na piwie, ale chyba wypróbuję :D

      Usuń
  3. Czyli to już ten czas na grzaniec? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam! Wygląda baaardzo smakowicie! Podam na imprezie mikołajkowej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, świetnie! Na pewno się sprawdzi, ja podałem na urodzinach bloga :)

      Usuń
  5. Totalnie świąteczne, kojarzy mi się z wszelkimi jarmarkami bożonarodzeniowymi.
    Stoi się z grupą znajomych na mrozie i popija takie winko. Humor dopisuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Jarmarki już chyba stoją, niedługo wybieram się na jeden z nich :>

      Usuń
  6. chyba dzisiaj sobie zrobię takiego pysznego grzańca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, humor się poprawi i rozgrzeje nieco :)

      Usuń
  7. mmm, dawno nie piłam... takie wino cudownie rozgrzewa:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam !!! mam ochotę na porcyjkę :))

    OdpowiedzUsuń
  9. O też ostatnio robiłam, w bardzo podobnej wersji, ale nie dawałam jeszcze nigdy wanilii. Fajne zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spróbuj z wanilią, bardzo fajnie smakuje :)

      Usuń
  10. W zimowym okresie też u mnie ulubione to grzaniec i czekolada, no uwielbiam to bardzo ! Najważniejsze to bogactwo przypraw, super u Ciebie wyglada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, im więcej przypraw tym lepiej :D
      Dzięki! :)

      Usuń
  11. Jak zawsze ładne zdjęcia:) z grzańców zdecydowanie bardziej smakuje mi wino niż piwo:) W tym roku grzeje się czarną herbatą z nalewką miodowo-imbirową. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię grzane wino, chociaż piwa jeszcze nie próbowałem. O! Musi być świetna! :)

      Usuń
    2. Piwo grzane też dobre!:P

      Usuń
    3. Muszę spróbować :D

      Usuń
  12. Ja grzańca zdecydowanie stawiam ponad gorącą czekoladę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba na jedną porcję to 400 ml; DD
    Piłabym<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie to i 500 na jedną porcję za mało ;p

      Usuń
  14. Pycha grzaniec, idealny na te zimne wieczory. Nie dość, że dobrze rozgrzewa, to jeszcze poprawia humor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się ratuję pseudogrzańcami:) Tzn. herbatami a'la grzaniec, też dobre:) Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  16. W zeszły weekend też zaczęłam sezon grzańcowy. Jak człowiek przejdzie się po mrozie, to chyba jedyny sposób na solidne rozgrzanie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze lepszy pomysł to chodzić z takim grzańcem w termosie ^^

      Usuń
    2. To fakt, tylko trzeba uważać żeby nie weszło nam to w nawyk;)

      Usuń
    3. Oj, to prawda, może być niebezpieczne :D

      Usuń
  17. Chętnie bym się takim rozgrzała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma na co czekać, trzeba grzać grzańca :D

      Usuń
  18. Nie mam lepszej propozycji, no chyba że moją wersję grzańca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hola hola! Proszę mi tu zaraz podać swojego i porównam :P

      Usuń
  19. W pelni podzielam Twoje zdanie :) Nie ma to jak grzane wino zimowa pora. I wszelkiego rodzaju inne gorace napoje. Moglabym je pic i pic... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinni rozdawać takie napoje na przystankach zamiast koksowników ^^

      Usuń
  20. Wznoszę toast za Twoje zdrowie!
    Grzaniec, to doskonała propozycja na zimowe wieczory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję, i Twoje sdrowie! :)

      Usuń
  21. robię bardzo podobnego grzańca, jest przepyszny :-))

    OdpowiedzUsuń
  22. na weekend w sam raz :) ..... do wieczornego kina

    OdpowiedzUsuń
  23. Osobiście nie lubię, ale pięknie podane;)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Właśnie takiego, dokładnie bardzo lubię :) Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdecydowanie preferuje grzańca na bazie piwka :) Choć wino w takiej kompozycji też może być całkiem niczego sobie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, muszę spróbować tego na piwie :D

      Usuń
  26. Odkąd nastała taka arktyczna pogoda to prawie regularnie wspomagam się grzańcem. Obawiam się jednak tylko, że od tak świetnie doprawionego wina to można się bardzo łatwo z przyjemnością uzależnić:))

    OdpowiedzUsuń
  27. Wino jak najbardziej, ale piwo też się świetnie nadaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę w końcu wypróbować z piwem :D

      Usuń
  28. Mmm.. uwielbiam grzane wino. Idealne na chłodne, zimowe wieczory :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajne pomysły z tym grzanym winem, zwłaszcza z tym rozdawaniem na przystankach :) ale by wszyscy radośni chodzili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze nudne i gburowate społeczeństwo powinno rozluźniać się takimi napojami, życie byłoby łatwiejsze i przyjemniejsze :D

      Usuń
  30. o rany... mam słabość do grzanego wina.... Zawsze wypiję o kubek za dużo;p

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam <3 Podziel się :D Na rozgrzanie polecam również grzane piwo - z cynamonem, cytryną, imbirem, goździkami i miodem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zrobię sobie takie piwo bo brzmi zachęcająco :>

      Usuń
  32. gdyby nie grzaniec i kilka innych korzennych potraw, to na całą zimę wyprowadzałabym się do ciepłych krajów. uwielbiam grzańca! polecam ten z wrocławskiego jarmarku bożonarodzeniowego <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale człowiek niegłupi i wymyślił cudowne napoje i potrawy z wykorzystaniem tych składników, co sprawia, że wszystko ma swoje dobre strony :D

      Usuń
  33. Nie ma zimy bez grzańca :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dobre grzane winko nie jest złe ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Właśnie kubeczek z taką zawartością bardzo by mnie teraz uradował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co czekać, trzeba grzać :D

      Usuń
  36. Grzane wino to podstawa! <3

    www.sagneska.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udanego wieczoru i spotkania ze znajomymi :D

      Usuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl