iu

17 stycznia 2015

bananowa panna cotta


Ostatnio wzięło mnie na lekkie desery i ciasta. Były babki z kokosem, był mus owocowy, a teraz przyszedł czas na pannę cottę, która również jest delikatnym deserem. Jest to już trzecia wersja tego smakołyku, jaką udało mi się zrobić. Pierwszą przygotowałem na Dzień Matki. Była to wersja klasyczna - z dodatkiem syropu z czarnego bzu, a druga o podwójnym smaku kawowym. Tym razem przyszła pora na pannę cottę w bananowej odsłonie :)

składniki (2 porcje):
250 ml kremówki 30%
1 duży banan (ok. 100 g)
100 ml mleka
5 g żelatyny/agar-agar
70 g cukru
sok z cytryny

Żelatynę namoczyć w kilku łyżkach zimnej wody i odstawić do napęcznienia. Następnie rozpuścić w kąpieli wodnej. Banana obrać i zmiksować w blenderze na gładką, płynna masę. Dodać trochę soku z cytryny i wymieszać. Mleko, kremówkę oraz cukier umieścić w rondelku; podgrzewać do całkowitego rozpuszczenia cukru. Kiedy masa będzie gładka dodawać ją cienkim strumieniem do rozpuszczonej żelatyny cały czas energicznie mieszając. Na koniec dodać mus bananowy i dokładnie wymieszać. Gotową masę przelać do foremek wysmarowanych olejem roślinnym, zawinąć w folię i wstawić do lodówki na ok. 5-6 godzin. Deser wyjąć z foremek i podawać.

Smacznego! :)






67 komentarzy:

  1. O mój Boże, jakie to musi być dobre! *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. To takie proste? Musze sie za to zabrac :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda nega apetycznie;)) Uwielbiam panna cotta, ale nie banany;( Co myślisz o panna cotta z pomarańczami? Mam ochotę taką zrobić:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pomarańczami też dobry pomysł, możesz spróbować, czekam na efekt! :D

      Usuń
  4. Ale kusisz! Piekne! i zapewne pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zarówno ta wersja, jak i podwójnie kawowa brzmią smakowicie. A na czym dokładniej polegał ten podwójna kawowy smak? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tekście nad pierwszym zdjęciem są odnośniki, na które można kliknąć i odeślą Cię do przepisu! :D

      Usuń
  6. Pięknie podana, kuszący deser, jak zwykle zapiera dech :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś jadłyśmy panna cotte ale z torebki z Winiary i było to wręcz ohydne. Przez to się zraziłyśmy i jakoś nigdy nas nie kusiło, żeby zrobić ten deser samemu. Jednak ten widok jest tak apetyczny, że chyba to przemyślimy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście nigdy nie próbowałem robić tego deseru z torebki i całe szczęście :D

      Usuń
    2. Hehe, to chyba prawda :D

      Usuń
  8. Pysznie się prezentuje. Bardzo lubię takie deserki :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. te zdjęcia... ojeej! rozpływam się przez nie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda przepieknie, aż szkoda jeść! Musi być mega pyszna, muszę koniecznie wypróbować :)
    U mnie też dzis bananowo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chęć spróbowania i posmakowania była jednak silniejsza od pozostawienia deseru nietknietym :D

      Usuń
  11. Ależ mi smaku narobiłeś! Do tego karmelizowane banany..... Pycha!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! *.* Zjadłabym gdyby nie ta żelatyna :( :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można bez żelatyny, ale wtedy bardziej pudding czy coś w ten deseń :D

      Usuń
  13. od samego patrzenia zgłodniałam. Cudne zdjęcia jak zwykle u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  14. banany i panna cotta - już mam na nie ochotę:) Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  15. świetnie wygląda i smakowo też powala.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda zabójczo, jeżeli smakuje tak samo to idę na włam do Twojej kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko żebyś nie wyszła z pustymi rękami ;D

      Usuń
  17. Zwykłej nie lubię, zaś smakowe to już inna bajka - wersja bananowa jak najbardziej za mną przemawia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie zwykła też nie zrobiła większego wrażenia, ale tak jak Tobie, smakowe już bardziej :D

      Usuń
  18. panna cotta to nie jest mój ulubiony deser, ale u Ciebie wszystko tak cudownie wygląda, że i tak bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  19. To ja ide po lyzeczke i zabieram sie za degustacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię, bananowej nie jadłam, ale nią kusisz i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja już nie wiem jakimi słowy komenotwać Twoje wpisy, jak zwykle cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może podeślę Ci jakiś słownik czy coś, żeby urozmaicić te komentarze? :D

      Usuń
  22. Uwielbiam panna cotte, a bananowej jeszcze nie jadłam więc zdecydowanie czas to nadrobić wypróbowując ten przpeis :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Genialny pomysł na wykorzystanie banana + ta misterna dekoracja = MISTRZOSTWO :-)
    ps. Widzę, że zmieniłeś wielkość zdjęć na blogu - bardzo pozytywna zmiana, teraz można delektować się Twoimi fantastycznymi zdjęciami w całej okazałości ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! :)
      Tak, zmieniłem wielkość zdjęć, bo dochodziły mnie słuchy i prośby żebym spróbował z większymi i tak chwilę po drugich urodzinach bloga zacząłem wstawiać większe :>

      Usuń
  24. Takiej to ja jeszcze nie widziałam... Cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jaka cudna dekoracja z cukru! Mam ochotę zaśpiewać bananowy song :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakiś specjalny hymn pochwalny? xp

      Usuń
  26. o kolejna wersja tego deseru, w sumie dawno go nie robiłam:) Piękna dekoracja z cukru:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rodem z najlepszej cukierni :) pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  28. Aż wstyd przyznać, ale jeszcze nigdy nie robiłam jej sama. Taka bananowa musiała smakować obłędnie. Do tego te Twoje zdjęcia cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bananowa rzeczywiście była świetna :D
      Może w końcu przekonasz się i spróbujesz ją zrobić :D

      Usuń
  29. Bardzo dobry przepis.Moja rodzina była zachwycona.Nie udało mi się jednak tak pięknie podać deseru .Twój jest pięknie podany..Jak robi się taką ozdobę?

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl