iu

12 stycznia 2015

brzoskwiniowy mus w polewie z białej czekolady


O musach owocowych myślałem już od dawna. Obiecywałem sobie, że kiedyś zrobię. I w końcu przyszedł ten czas, kiedy zrobiłem dosyć prosty i niesamowicie delikatny deser z owoców. Trafiło na zimę, bo tak bardzo brakuje mi tych letnich owoców. Na szczęście można ostatnią deską ratunku są przetwory i owoce pozamykane szczelnie w słoikach, które można wykorzystać właśnie zimą. Ten deser tak mi się spodobał, że chyba przygotuję jeszcze jakieś inne :)

mus (4 porcje):
250 g miąższu z brzoskwini
150 ml kremówki 30%
3-4 łyżki zimnej wody
20 g żelatyny/agar-agar
60 ml wody
30 g cukru
1 białko

Wodę umieścić w rondlu, zagotować i odstawić. Żelatynę zalać 3-4 łyżkami zimnej wody, odstawić do napęcznienia na ok. 2 minuty. Po tym czasie żelatynę przełożyć do rondla z ciepłą wodą i wymieszać do całkowitego rozpuszczenia. Mus z brzoskwini zmiksować blenderem, dodać wodę z żelatyną i dobrze wymieszać. Kremówkę ubić na sztywno i odstawić. Białko ubić mikserem na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier. Kiedy masa będzie sztywna i lśniąca, dodawać stopniowo mus połączony z żelatyną. Nadal mieszając dodawać stopniowo ubitą kremówkę. Gotowy mus przełożyć do kokilek, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na min. 6 godzin. Aby łatwiej wyjąć deser z kokilek, foremki umieścić na chwilę w garnku z ciepłą wodą, następnie odwrócić dnem i wyłożyć na talerz. 

polewa:
100 ml kremówki 30%
9 kostek białej czekolady
2 łyżeczki zimnej wody
2 łyżeczki żelatyny/agar-agar

Żelatynę zalać zimną wodą i odstawić. Kremówkę podgrzać w rondlu prawie do wrzenia (nie gotować), dodać kawałki czekolady i odstawić na 3 minuty. Po tym czasie całość dokładnie połączyć. Dodać żelatynę i mieszać do całkowitego rozpuszczenia. Gotową polewą polać deser, wstawić do lodówki na 15 minut. Podawać.

Smacznego! :)



83 komentarze:

  1. świetna fotka zwłaszcza ta druga :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, tak myślałem, że się spodoba :D

      Usuń
  2. Prawdziwe delicje! Poproszę o więcej takich przepisów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki mus to ja rozumiem. Nie mogę przestać mruczeć z zachwytu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, nawet nie wiesz jak miło to słyszeć :D

      Usuń
  4. Wszystko co z białą czekoladą to dla mnie must have ;-D ależ zjadłbym taki deser, mmm....

    OdpowiedzUsuń
  5. Aj mus brzoskwiniowy, bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się Twój deser!

    OdpowiedzUsuń
  7. prezentuje się obłędnie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kusisz, a ja po świętach chciałam trochę zadbać o linię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal nie rozumiem tych dziwnych postanowień noworocznych ;p

      Usuń
  9. Jakie proste, łatwe i przyjemne :) Uwielbiamy takie piankowe deserki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem nie pozostaje nic innego jak zabrać się za niego :D

      Usuń
  10. No wypasik, wypasik, niom....

    OdpowiedzUsuń
  11. odpoczynek na owocku? no no powodzi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo brzoskwinia prawie jak księżyc :D

      Usuń
  12. Fotka, w kolejności druga świetnie pokazuje, że po zjedzeniu deseru zapadniemy w „błogostan”, ach :))

    OdpowiedzUsuń
  13. To dopiero początek tygodnia, a Ty kusisz takimi smakołykami, niech Cię ... ;) Wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deser taki lekki, że można jeść na potęgę ;D

      Usuń
  14. Jejku ! Teraz i ja nabrałam ochoty na musy owocowe :) Czekam na kolejne propozycje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się zrobić jeszcze kilka smaków, mimo że to nie jest sezon na owoce :D

      Usuń
  15. najpierw Bellini teraz mus;)
    wspaniale się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  16. Musi być megadobry! Zrobię przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mhmhmhm, zaszalałeś, świetnie ten mus wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się pewnie domyślasz powstał trochę pod wpływem naszych rozmów na temat estetyki deserów :D

      Usuń
  18. Co za raj :O Muszę tego spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  19. wow.. Twoim gościem być to od razu 10kg cięższym, za to z podniebieniem w 7 niebie.. <3
    Ale najedzony Sosna na brzoskwini rządzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to prawda z tym jedzeniem. Goście na imprezie ogródkowej w wakacje, czy na imprezie urodzinowej bloga, już nie mieli siły jeść, bo tyle dobroci :D

      Usuń
  20. Przepięknie podany! Aż ślinka leci ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Brodacz wypoczywa jeszcze poświątecznie czy się robieniem deseru zmęczył? :)
    Wspaniałości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wszystkim po trochu, jakoś tak mało czasu ma na zbieranie się za słodkie, tyle rzeczy w życiu prywatnym...

      Usuń
  22. oryginalny i na pewno pyszny deser!

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda cudownie, musi być pyszny... aż naszła mnie ochota na taki :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przydałby mi się teraz taki na smutki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajna kompozycja i ogólnie apetyczny deser. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. oj tak, brakuje tych letnich owoców, brakuje! na szczęście są takie musy jak ten.. :-)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudny mus :) a Twoje graficzki są po prosty bajeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Deser genialny. Polewa mnie zachwyciła. Szkoda, że tak pilnujesz tego musu, bo chętnie bym go spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sosna śpi, więc można próbować się do niego dostać :D

      Usuń
  29. Konsystencja mnie oczarowała! Musiał być pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. jaki puszysty:) Mam w pamięci aby zrobić mus czekolady, pomyślę więc również i nad Twoim. Jakoś desery kuleją u mnie w kuchni:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też kulały, ale ostatnio nabrałem chęci na trening w tym temacie :>

      Usuń
  31. i znowu propozycja bezglutenowa czyli dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl