iu

5 lutego 2015

chałka z kruszonką


Wiem, że to nie weekend jak ostatnio i czasu mniej, ale i tak uparłem się żeby znowu upiec coś drożdżowego. Nie mogło paść na nic innego jak chałkę, którą uwielbiam od dzieciństwa. To jeden z tych wyrobów, które pamiętam z pobliskiej piekarni właśnie w takiej wersji - z kruszonką. Jednak mam dosyć duże wrażenie, nieskromnie mówiąc, że moja jest o wiele lepsza i w smaku, ale przede wszystkim w strukturze. Delikatna, puchata i miękka jak chmurka. Początkowo zaplecione ciasto zajmowało stosunkowo niewiele miejsca. Miała to być nieduża chałka dla wypróbowania. Jednak moje tajemne sposoby na idealne wyrastanie drożdżowego ciasta sprawiły, że chałka zwiększyła swoje rozmiary przed upieczeniem przynajmniej trzykrotnie. Jestem z niej taki dumny! :) 

A dla osób, które jeszcze nie wiedzą - przypomnienie. Do 10 lutego można głosować na Krainę Sosny w konkursie Blog Roku 2014 w kategorii blog kulinarny. Poniżej oraz w prawej kolumnie bloga znajdziecie informacje co zrobić aby oddać głos (koszt sms-a 1,23 zł. Dochód z głosowania SMS-owego zostanie przeznaczony na rzecz Fundacji Dzieci Niczyje). Zachęcam do głosowania! :)

składniki:
1/2 szklanki ciepłej wody
2 łyżki płynnego miodu
1 łyżka oleju roślinnego
12 g świeżych drożdży
460 g mąki pszennej
1/2 opakowania cukru wanilinowego
2 żółtka + 1 jajko do posmarowania
4 łyżki cukru
1/2 łyżeczki soli

Wodę umieścić w misie miksera, dodać drożdże i wymieszać łyżką. Dodać żółtka, olej, cukier oraz cukier wanilinowy, połączyć. Na koniec przesiać mąkę oraz sól i mieszać drewnianą łyżką przez dwie minuty lub robotem na najniższych obrotach (mieszadłem). Odstawić ciasto na 5 minut. Ponownie wyrobić łyżką lub robotem na średnio wolnych obrotach (hakiem) przez 4 minuty. Gotowe ciasto wyłożyć na stolnicę oprószoną mąką i wyrabiać ręcznie przez 2-3 minuty. Wyrobione przełożyć do miski posmarowanej oliwą, przykryć folią i wstawić do lodówki na całą noc. Następnego dnia ciasto podzielić na 5 równych części, każdą z nich uformować w wałek o długości ok. 25 cm. Rulony ułożyć na papierze do pieczenia (podsypanym mąką) obok siebie i skleić ze sobą ich górne końce. Następnie zapleść chałkę (nie pytajcie jak to zrobiłem, bo sam nie wiem, korzystałem z tego filmiku). Chałkę razem z papierem przenieść na blachę, posmarować jajkiem roztrzepanym z 1 łyżką zimnej wody. Całość odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1 godzinę. Ponownie posmarować jajkiem, posypać kruszonką i odstawić na 30 minut. Chałkę piec w 180ºC przez 20-25 minut na złoty kolor. Wyjąć, wystudzić i podawać. 

kruszonka:
1 łyżka mąki
1 łyżka cukru
1/2 łyżki masła

Składniki umieścić w miseczce i wymieszać widelcem rozcierając o ścianki miseczki, aż powstaną kawałeczki ciasta. Kruszonką posypać chałkę przed upieczeniem. 

Smacznego! :)





108 komentarzy:

  1. Uwielbiam chałkę, ale sama jeszcze nigdy jej nie robiłam. W ogóle boję się wszystkich ciast z użyciem drożdży, bo ciasto nie zawsze chce mi wyrosnąć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chcesz poznać mój tajemny sposób, który zawsze się sprawdza, napisz na priva (na fb) :D

      Usuń
  2. Przepiekna! Dobrze, ze mam ciasto drozdzowe z kruszonka w kuchni...ide zjesc kawalek :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz jak my się potrafimy zgrać tematycznie! :D

      Usuń
  3. Wspaniała! Ależ mi narobiłeś ochoty na taką chałkę z masełkiem. Muszę zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz, musisz. Z masłem jest wyborna! :D

      Usuń
  4. Uwielbiam ciasto drożdżowe. Cudnie Ci wyszła ta chałka, super splot :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ubóstwiam chałkę, a już tak pięknie „zakręconą” z słodziutką kruszonką, to szczególnie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mamy podobny gust jeśli chodzi o smaki :D

      Usuń
  6. Ale mi narobiłeś smaka, jak ja dawno nie piekłam chałki!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię, często robię, zawsze z kruszonką ;p Twoja rzeczywiście puchata, apetycznie rumiana, zapach czuję aż u mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że ma aż tak silny zapach :D

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Robiłem wszystko co w mojej mocy, żeby wyszła ładnie, a łatwo nie było :D

      Usuń
  9. Pysznie. Lubię chałkę. Do tego mleko i ... jest miło :)
    Oczywiście, że Cię wspieram i głos oddaję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo apetycznie wygląda. Z orkiszowej też dobrze wyjdzie, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie będzie problemu :)

      Usuń
  11. Ostatnio marzy mi się taka domowa, własnoręcznie zrobiona chałka... Mmmmm :)
    Twoja chałka wygląda wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoja chałka jest doprawdy imponująca! Zachwycające zdjęcia :)

    http://bialyobrus.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Starałem się jak mogłem. Chociaż prób było kilka, bo nie mogłem znaleźć nigdzie warkocza na pięć splotów, to jednak udało mi się go zapleść według instrukcji na cztery wałki :D

      Usuń
  14. Przepiękna! Zazdroszczę Ci jej strasznie, bo chałki też od dzieciństwa uwielbiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz przygotować swoją i mieć z niej dumę :D

      Usuń
  15. Pyszna chałka! ależ mam na taką ochotę,ale ja i drożdżowe ciasta nie stanowimy zgranego duetu,buuu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie jesteście zgrane? :D

      Usuń
    2. Nie umiem pieć drożdżowców i bardzo cierpię z tego powodu :(

      Usuń
  16. Chyba za długo trzymales w piekarniku bo wierzch jest lekko przypalony a kruszonki bardzo mało...na innych blogach są lepsze wersje chalek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie zapoznam się z tymi lepszymi wersjami. Co do mojej jest właśnie przeciwnie. Przypalona? Bynajmniej Ciemny wierzch to jedynie kwestia oświetlenia i zabawy kontrastami. Kruszonki jest wystarczająco dużo, więcej już się nie zmieściło. Była idealna w strukturze, chrupkości oraz smaku. Ale i tak hejters gona hejt :)
      Zabawne ;)

      Usuń
    2. no proszę, jakie to banalne, że krytyka w zdecydowanej większości pochodzi od anonimów :D

      Usuń
  17. Splot Ci wyszedł ale reszta nie bardzo...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewien, że mieniłbyś/zmieniłabyś zdanie gdybyś spróbował/a chociaż kawałka ;)

      Usuń
    2. Nie wiem kto pisze takie komentarze..
      Chałka jest idealna, ktoś tu chyba ma zły humor. :)

      Usuń
    3. Martha, takie anonimowe komentarze pisze ktoś, kogo zawiść zżera :D

      Usuń
  18. Wyszła cudowna i zapewne smakowała wspaniale :) Ja zawsze lubiłam chałkę i pamiętam, że w dzieciństwie niekiedy potrafiłam zjeść całą na raz, bo jak zaczęłam to nie mogłam przestać :P Najbardziej lubiłam z masłem i z dżemem :P Muszę chyba kiedyś zrobić sama, już od jakiegoś czasu mam taki zamiar, ale jakoś do tej pory się nie zebrałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam zjadłbym całą, gdybym zapomniał przez chwilę o pozostałych domownikach, których nie było. I tak zapomniałem się i podczas ich nieobecności wtrząchnąłem pół chałki! Ale się najadłem <3
      Może teraz się zbierzesz, przepis już mas :)

      Usuń
  19. pięknie wypieczona chałka teraz tylko ukroić polać ją miodem i zjeść popijając gorącym mlekiem mmm:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód jest w środku, ja zjadłem i z masłem i dżemem, pycha! :)

      Usuń
  20. Nie przepadam za chałką, ale taka własnoręcznie upieczona wygląda wyśmienicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś chyba jedna z niewielu osób! :P

      Usuń
  21. a ostatnio właśnie za mną chodziła takowa chałka - a teraz i już przepis się znalazł do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj wcale mnie nie dziwi, że jesteś dumny z tej chałki :) Cudownie Ci wyszła!
    Pewnie nie mogłeś odgonić głodomorów od tego wypieku :)
    Narobiłeś mi smaka na nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chałka poszła bardzo szybko, już pomijając fakt, że połowę zjadłem sam :D

      Usuń
  23. Masz pełne prawo być z niej dumny, bo przystojna jest ta chałka bardzo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, dzięki wielkie! A jaka dobra, sam w to nie wierzę ;D

      Usuń
  24. Twoja chałka jest po prostu idealna! :)
    Piękne zdjęcia! *.*

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta chałka to ideał! Taka rosła i pokaźna ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. taką chałkę da się zjeść za jednym posiedzeniem... na sucho, jeszcze ciepłą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ledwo się prze tym powstrzymałem :D

      Usuń
  27. Ojej tak dawno nie jadłam chałeczki! Taka cieplutka na śniadanko to mmm.... :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda bardzo apetycznie, ślinka mi już cieknie, ale zanim wezmę się za jej robienie, prosiłabym o wyjaśnienie - ile cukru dodać, skoro w przepisie jest notka, by "Dodać żółtka, olej, cukier oraz cukier wanilinowy", a w składnikach nie widzę cukru?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dodałem w składnikach. Dzięki za czujność! :)

      Usuń
  29. Ogrooooommnnaaaa, piękna i....PRZYPALONA; DDDDD
    Hah, nie no- wiesz, że żartuje, jest naprawdę WZOROWA. Taką chałkę chcieliby wszyscy umieć piec; )

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepiękna, mój smak z dzieciństwa :) Zagłosowane :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam chałki :) Przepis zapisuje i zrobię, a Tobie wyszła cudna po prostu :))

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam chałkę, pamiętam ją z dzieciństwa jak jadłam ją z dżemem i kakao.
    Twoja jest pyszna, mniam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo zawsze serwowałem sobie ogromny kubek kakao do niej :D

      Usuń
  33. Powodzenia w konkursie! Chałka znakomita, lepsza niż z piekarni :)

    OdpowiedzUsuń
  34. wiesz co? wkurzasz mnie :) zawsze robisz takie cudeńka że choćby człowiek chciał, to nie przyczepi się ;)

    piękna chałka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać kilka postów wyżej, zawsze można się do czegoś przyczepić :P

      Usuń
    2. taaa...chcesz psa uderzyć, to kij zawsze się znajdzie :D

      Usuń
  35. Świetna chałka, SMS wysłany!

    OdpowiedzUsuń
  36. Wygląda rzeczywiście pokaźnie. Ale to dobrze, bo inaczej na pewno byłoby za malo takiego pysznego wypieku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, im więcej tym lepiej :D

      Usuń
  37. Chałka z gorącą kawą z mlekiem mi się marzy... Ale Ty pięknie fotografujesz jedzenie, aż apetyt rośnie:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Chciałabym na jutrzejsze śniadanie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale chałka :) rzeczywiście urosła niebywale, nic dziwnego że wyszła taka puszysta :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam taką świeżą chałkę z masełkiem. Albo tosty francuskie z chałki...pychota! Pięknie Ci wyszła :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Od kilku dni ''chodzi za mna'' ciasto drozdzowe! Wchodze na Twojego bloga i widze te chalke <3 taka jak z dziecinstwa, pamietam jak moja mama rano wstawala przed wszystkimi zeby kupic chalke i zaserwowac nam ja na sniadanie z maslem i/lub miodem/dzemem/nutella z cieplym mlekiem lub kakao! Czy jest szansa zamowic ja i wyslac w paczce do Brazylii? :D Pozdrawiam smacznie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne wspomnienia. Myślę, że zanim dotrze do Brazylii, to ktoś już ją zje :D
      Zachęcam do upieczenia :)

      Usuń
    2. Jak bede miala odpowiedni sprzet do zrobienia i upieczenia to na pewno ja zrobie! Zal by bylo ja zepsuc kiepskim piekarnikiem czy brakiem stolnicy :( Jak zrobie na pewno pochwale sie zdjeciem! :)

      Usuń
    3. W takim razie czekam z niecierpliwością na efekty :D

      Usuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl