iu

28 lutego 2015

zaskakujące połączenia smakowe - relacja

Hej! Dziś przepisu nie będzie. Czasu nadal niewiele. Zajmie mi jeszcze trochę czasu pozbieranie wszystkiego do kupy, tak żeby wejść do kuchni i w spokoju coś upichcić. A tymczasem krótka relacja z warsztatów kulinarnych, w których miałem przyjemność uczestniczyć tydzień temu.


Wszystko zaczęło się około 2-3 tygodni temu, kiedy do mojej skrzynki trafiło zaproszenie na warsztaty kulinarne pt.: "Zaskakujące połączenia smakowe". Tematem głównym była czekolada. Dlatego też wydarzenie to nie mogło mnie ominąć. 


Ogromnie ucieszyłem się z zaproszenia i już nie mogłem doczekać się spotkania z innymi blogerami, których znałem jedynie z komentarzy. Spotkanie odbyło się przy ogromnym stole, pełnym ciekawych ludzi z pasją do gotowania. Jak się za chwilę okazało, byłem jedynym uczestnikiem-facetem:D Ale do rzeczy...


Warsztaty rozpoczęły się od części teoretycznej, w której prowadzący, Piotr Chylarecki, zdradził nam kilka tajemnic dotyczących czekolady, jej składu i odczuć smakowych wynikających z ilości kakao. Prezentacja i degustacja czekolad, z różnią zawartością kakao, nie trwała zbyt długo i szybko zabraliśmy się za gotowanie. Menu, które mieliśmy przygotować obejmowało cztery dania. Nad każdym z nich pracowała kilkuosobowa grupa. Ja oczywiście dołączyłem do deserowej... 


Naszym zadaniem było przygotowanie brownies z kaszy gryczanej z musem czekoladowym. Powiem krótko. Nie spodziewałem się tak złożonej kompozycji smaków w jednym deserze i to własnie deser okazał się najlepszym daniem całej uczty. Chyba nie było osoby, której nie smakowało brownies. Poniżej przedstawię kolejne dania z menu:

Wędzona pierś z gęsi, sorbet z buraka z gorzką czekoladą i orzechami


Krem z kalafiora, ser gorgonzola, chips z gorzkiej czekolady


Pierś z kaczki, sos z gorzkiej czekolady, chilli, marakui i imbiru, smażone warzywa


I najlepsze na koniec... brownies z kaszy gryczanej z musem czekoladowym  


Oprócz poznania nowych, zaskakujących połączeń czekolady, miałem również okazję spotkać na żywo koleżanki-blogerki, które raz jeszcze pozdrawiam z nadzieją na kolejne kulinarne spotkanie! :) 



34 komentarze:

  1. Fantastyczne warsztaty :) Żałuję, że ja takich zaproszeń nie dostaję ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj, staraj się, może dostaniesz :D

      Usuń
  2. Cześć :) Fajnie było razem pichcić :) Nasza kasza wymiatała :) Dołączam do marzeń o Cukierni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, fantastyczne spotkanie! :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Wszystkie dania zachwycające!

    OdpowiedzUsuń
  4. Sorbet z buraka z gorzką czekoladą i orzechami nas najbardziej zaintrygował :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł :) Zrobiłam się głodna po tych zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszcze warsztatow ;)
    Super dania. A to brownes - poezja ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super warsztaty :-) no i pyszne dania. Takie spotkania są fajnym przeżyciem :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super warsztaty, aż zazdroszczę ;)
    Dania pięknie się fascynuja, ale najbardziej urzekły mnie właśnie brownies z kaszy gryczanej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Gdybym jeszcze był taki zasuszony jak te rodzynki ;p

      Usuń
  10. Sosno! I ja bardzo się cieszę z naszego spotkania - uwierzyłam ;)
    Do następnego - ma nadzieję!
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Niektórzy przekonali się, że istnieję, nie jestem trollem ani kobietą xp

      Usuń
  11. Buzi buzi! Super było Cię spotkać i poznać i do następnego! :-*

    OdpowiedzUsuń
  12. Danie z użyciem czekolady zaskakujące i pomysłowe:) Ja czekoladę jadam tylko w deserach- pora to zmienić:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wyjście poza ramy używania czekolady tylko w deserach rozwija i pokazuje nowe smaki, jakich dotąd się nie znało :D

      Usuń
  13. Ło, megawspaniałe musiałby być te warsztaty! Aż nie mogę nacieszyć oczu, patrząc na te dania :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Miło było poznać ;) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczerze zazdroszczę, może i mi się uda kiedyś uczestniczyć w takich warsztatach:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miło było poznać i do kolejnego spotkania:-) I faktycznie Wasz deser wymiatał - czarny koń warsztatów-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego uważam, że w menu powinny znaleźć się cztery desery :D

      Usuń
  17. Selficzek musi być :D. Super, smakowita relacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, bez tego ani rusz :D

      Usuń
  18. Pozostaje mi tylko żałować, że mnie nikt takich zaproszeń nie wysyła. Widać niegodnam. Fajna relacja i może kiedyś i nam uda się spotkać w realu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo apetycznie się te warsztaty na Twoich zdjęciach malują. Kto wie, może i ja kiedyś na takowych się znajdę.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl