iu

5 marca 2015

pijane ciastko Sosny

Co robi Sosna, kiedy od dłuższego brakuje mu domowych słodkości i musi nadrabiać ich brak kupnymi łakociami? Rzuca wszystko, pędzi do kuchni, otwiera lodówkę i zabiera się za przygotowanie czegoś coś prostego oraz szybkiego. W zamrażarce gotowe ciasto francuskie podzielone na porcje i maliny. W lodówce mascarpone, kremówka i nic więcej. Tak właśnie powstało ciastko nawiązujące trochę do popularnej kremówki, lub jak kto woli, napoleonki. Z tą różnicą, że do kremu dodałem miód, miętę i "trochę" alkoholu. Zapraszam! :)


składniki:
2 kawałki gotowego ciasta francuskiego (porcjowanego)

Dwa prostokąty ciasta francuskiego ułożyć na blasze piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia. Każdy z prostokątów podzielić na pół, tak aby powstały cztery kwadraty. Surowe ciasto nakłuć widelcem i piec w 200ºC prze 30 minut. Co jakiś czas otwierać drzwiczki piekarnika i przy pomocy łyżki dociskać wyrośnięte ciasto, tak aby ciastka były cienkie i płaskie. Wyjąć z pieca i odstawić do całkowitego wystudzenia. 

krem:
100 ml kremówki 36%
250 g mascarpone  
1 duża garść listków mięty
5-6 łyżek miodu
70-80 ml rumu
kilka malin (do dekoracji)

Umyte listki mięty posiekać lub zblendować. Dodać mascarpone, kremówkę i ubić na sztywno. Wlać miód oraz rum i połączyć łyżką. Gotowy krem wstawić do lodówki na 20 minut. Po tym czasie przełożyć do rękawa cukierniczego z dowolną końcówką i wyciskać na wystudzone spody z ciasta francuskiego. Ciastka z kremem przykryć drugim kwadratem, oprószyć cukrem puder i udekorować malinami oraz listkami świeżej mięty. 

Smacznego! :)



68 komentarzy:

  1. Ciasto przepięknie wygląda i pewnie niesamowicie smakuje :) Zdjęcia obłędne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciastko dobre jeszcze bardziej, bo dawno nic nie piekłem :D
      Dzięki :)

      Usuń
  2. O kurczę, genialne ciacho! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda obłędnie i to połączenie smaków:) Chętnie bym spróbowała samej masy nawet:) lubię smak miętowy w cieście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zrobić. Nawet sam krem, bo to nic trudnego :>

      Usuń
    2. widzę właśnie, chyba podpatrzę pomysł i zrobię takie ciacha na niedzielę do kawy:)

      Usuń
  4. Rewelacja, tak powstaje coś z niczego ;) świetny przkład, jak zrobić deser w ekstremalnych okolicznościach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne to ciastko! :)
    Wygląda wyśmienicie, piękne zdjęcia! *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciacho rewelacja i ten miętowy krem <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda obłędnie, a smakuje pewnie jeszcze lepiej. Muszę zrobić!

    Pozdrawiam ciepło,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  8. Biby zwykłe ciasto a wygląda jak pięknie wypasiona kanapka. Ale to pysznie uwieczniłeś na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację z tą kanapką, tylko w wersji dla łasuchów :D

      Usuń
  9. Super! I ten krem z dodatkiem mięty, mmmm ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to fajnie, że się podoba :D

      Usuń
  10. Uwielbiam miętę! Poproszę kawałek na wynos :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tylko ćwierć oddać mogę ;p

      Usuń
  11. Bardzo, bardzo chętnie poproszę całość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, nie ma ich wiele :P

      Usuń
  12. Twoja tarta limonkowa była PRZEPYSZNA! *.*
    Dziękuję za przepis, jak chcesz zobaczyć jak mi wyszła to zerknij:
    http://tajnikismaku.blogspot.com/2015/03/tarta-limonkowa.html
    :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Istne alkoholowe szaleństwo :) Wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj aż ślinka cieknie. Fantastyczne, obłędne :-) ja chcę takie ciastko :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudo!! Zjadłabym teraz, w tej chwili:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dwie opcje, albo robisz sama, albo wpadasz do mnie :D

      Usuń
  16. Jak z alko to ja poproszę; D

    OdpowiedzUsuń
  17. No ciacho takie ze u la la ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, to ciasto ma genialny krem! Nie przepadam za dodatkiem alkoholu, ale tu...zastanowiłabym się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle nie miałem wątpliwości co do dodania kilku procentów ;p

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. No to fajnie, że się podoba :D

      Usuń
  20. Pysznie zaszalałeś! Wspaniałe ciacho!

    OdpowiedzUsuń
  21. Potrzeba - matką wynalazków:-) Super!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciastko wygląda absolutnie fenomenalnie. Tylko, że ja jako wybryk natury nie lubię alkoholu w ciastach. Ale cala reszta jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można pominąć alkohol :D

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Ćwicz, biegaj, zajadaj ciastkami :D

      Usuń
  24. Ta "pijana" wersja bardzo mi się podoba :) No i ta mięta... Mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i mam nadzieję, że też przygotujesz to ciacho :D

      Usuń
  25. oj dojrzałam tą miętę w kremie:) pycha!

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak tylko przeczytałam jakie znalazłeś składniki w lodówce-od razu wiedziałam, że będzie pysznie! Wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, podstawą są zawsze dobre składniki :P

      Usuń
  27. ale ciacho! muszę dawkować sobie Twojego bloga, żeby nie zwariować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wystarcza, że ja sam dawkuję te przepisy? :p

      Usuń
  28. Sympatyczne ciasteczka :) fajny ten pomysł z zieleniną w kremie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl