iu

28 sierpnia 2015

domowa wiśniówka


Co prawda sezon wiśniowy chyba już dawno minął, ja jednak mam dla Was przepis na nalewkę przygotowaną z moich podwórkowych wisienek, które zebrałem już jakiś czas temu. Gorąco polecam wszystkim, którzy lubią domowe trunki alkoholowe na bazie owoców :)

składniki:
2 kg wiśni
600 ml spirytusu 95% 
(lub gotowego nalewkowego)
200 ml przegotowanej wody
500 g cukru


Wiśnie umyć i usunąć z nich pestki. Jeśli używacie czystego spirytusu, wymieszajcie go z wodą (powstanie roztwór 70% ). Owoce umieścić w dużym słoju i zalać powstałym roztworem lub gotowym spirytusem nalewkowym. Słój zakręcić szczelnie i odstawić w ciepłe i zacienione miejsce na ok. 6 tygodni. Co kilka dni wstrząsnąć słojem. Po 6 tygodniach powstałą ciecz zlać ze słoja do butelki i odstawić. Pozostałe owoce ze słoja zasypać cukrem, szczelnie zakręcić i odstawić na kilka dni (3-4), co jakiś czas wstrząsnąć. Kiedy cały cukier rozpuści się, zlać powstały syrop i połączyć z otrzymanym wcześniej nalewem. Przelać do butelek i przechowywać w zacienionym miejscu. 

Smacznego! :)



47 komentarzy:

  1. Sosna, Ty to wiesz, czym zachęcić gości ;) uwielbiam takie nalewki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ja też chcę.
      Ale fotki

      Superrrr wiśnióweczka.
      W przyszłym roku zrobię - przepis zachowuję.

      Pozdrawiam
      i zapraszam na bezalkoholowy koktajl odchudzający, domowy i specjalnie zaprojektowany dla najlepszych modelek świata

      http://odchudzaniejestproste.pl/zielony-koktajl-super-modelek-odchudza-i-oczyszcza/

      Usuń
    2. To prawda, wiśnióweczka jak ta lala :D

      Usuń
  2. no na taką wiśnióweczkę mogę się wprosić ( i nie wychodzić przez tydzień :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpraszam się do Ciebie od dawna na te pyszności, które serwujesz więc tym razem chyba sama zrobię taka nalewkę, bo i wiśnie jeszcze się znajdą. Kusisz, więc co mam zrobić? Nalewkę, po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się i czekam na efekty! :>

      Usuń
  4. Uhhh od samego oglądania w głowie mi się kręci :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię bardzo :) Idealna na długie i zimne jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, zaszyć się w kocu i sączyć <3

      Usuń
  6. Co prawda alkoholu nie lubię, ale nawet dla gości wypadałoby przygotować w przyszłym roku, skoro gałęzie za oknem uginają się od owoców.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj to ja wpadam na kieliszeczek, uwielbiam naleweczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taką wiśnióweczkę to na śniadanie piję;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no to wesoło musicie mieć na tym Śląsku ;p

      Usuń
  9. widzę, że jesteś wielbicielem domowych trunków :> to się ceni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, widzę, że Ty też? :D

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Cóż, trudno się nie zgodzić ;p

      Usuń
  11. kusiciel okrutny :P Boska nalewka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. pyszna musi być! szkoda, że wiśnie już się skończyły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można użyć innych owoców i zrobić np. śliwowicę czy coś w ten deseń :D

      Usuń
  13. Wygląda tak,że mało kto by się powstrzymał przed spożyciem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cóż za głęboki piękny kolor trunku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki piękny kolor, musi smakować wybornie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Coś u Ciebie ostatnio dużo alkoholu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Robiłam kiedyś, ale w tym roku jakoś nie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Taka wiśnióweczka to jest coś pysznego :)

    OdpowiedzUsuń
  19. hmm co za rozpusta - nie odmówiłabym małego kieliszeczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie ma nic lepszego z alkoholi od domowej wiśniówki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. oj lubię taki smaki zwłaszcza w herbatce:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakoś za nalewkami nie przepadam, ale zdjęcia... Mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl