iu

28 października 2015

ciasto drwala


Przepis na to ciasto znalazłem przypadkiem przeglądają inne wpisy na Every Cake You Bake i jak tylko zobaczyłem nazwę, wiedziałem, że muszę je upiec. I upiekłem, ale nie raz, a dwa. Dlaczego? Za pierwszym razem przy dodawaniu do ciasta mąki zacząłem robić zdjęcia. Odłożyłem aparat, ciasto dobrze wymieszałem, zadowolony przelałem do przygotowanej blachy, wstawiłem do pieca. Już zacząłem sprzątać, a tu nagle moim oczom ukazuje się druga część mąki, której zapomniałem dodać zajęty zdjęciami [sic!]. Mimo że ciasto wyszło bardzo niskie, to wyszło mega smaczne i powiedziałem sobie, że nie ma mowy, zrobię raz jeszcze, ale w tortownicy. Zrobiłem, ale tym razem wyszło w środku bardzo jasne, inaczej niż za pierwszym razem. Nie wiem dlaczego, ale było równie dobre. Co do samego rodowodu wypieku, to pochodzi prawdopodobnie z Australii. Skąd taka nazwa? Wszyscy mówią, że nie wiadomo, ale moim zdaniem to zasługa jego wyglądu. Ciasto po przekrojeniu przypomina przekrój gleby z kawałkami starego drewna, a kokosowy wierzch wygląda jak ściółka leśna :D 

składniki:
125 g masła 
225 g mąki
150 g cukru
2 jabłka
200 g suszonych daktyli 
1 szklanka gorącej wody
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka cukru waniliowego 
1 szczypta soli
1 jajko 

Jabłka obrać ze skórki i pokroić w kostkę. Daktyle posiekać. Owoce umieścić w misce, dodać sodę, zalać wrzątkiem i przykryte ściereczką odstawić na 10 minut. W tym czasie utrzeć masło z cukrem i cukrem waniliowym na jasną, puszystą masę. Dodać jajko i dalej miksować. Kiedy masa będzie dobrze ubita, wyłączyć mikser, dodać odcedzone owoce, mąkę i wymieszać dokładnie drewnianą łyżką. Dno tortownicy o średnicy 20 cm. wyłożyć papierem do pieczenia, a boki posmarować masłem. Do przygotowanej formy przełożyć ciasto, wyrównać wierzch i piec w 180°C przez 45 minut. 

polewa 
100 g brązowego cukru  
125 ml szklanki mleka
50 g wiórków kokosowych
60 masła 

Wszystkie składniki umieścić w rondelku i podgrzewać do rozpuszczenia masła oraz cukru. Po 45 minutach pieczenia ciasto wysunąć, polać kokosową mieszanką i piec kolejne 20 minut. Wyjąć z piekarnika i odstawić do całkowitego wystudzenia. 

Smacznego! :)


61 komentarzy:

  1. mam nadzieję,że jeszcze załapię się na kawałek ? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. O mamusiu!! Robię w weekend! :D Musiało być pyszne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjecia zrobione w odpowiedniej scenerii... urocze :) Tylko jeszcze siekiery brakuje :) A ciasto zapowiada sie smakowicie. Zjadlbym kawalek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siekiera nie zmieściła się w kadrze ;D

      Usuń
  4. O jejku! Cudo! Kocham takie ciasta, a Twoje wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. najbardziej do gustu to przypadła mi ta wierzchnia warstwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To ciacho jest pyszne. Miałam okazję je już jeść. Twoje wygląda bardzo apetycznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kawał ciasta! Rzeczywiście jak dla drwala :) A tak w ogóle "uwielbiam" takie historie, jak się zapomni czegoś dodać...szczególnie jak latam w kuchni jak wariatka, bo mają przyjść dawno niewidziani znajomi, więc robię milion rzeczy na raz, w tym ciasto, które ląduje w piekarniku... po czym, po 15 minutach zerkam do piekarnika, a ono jakieś małe? (piii) Zapomniałam dodać proszku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam doskonale takie historie. Zwłaszcza kiedy szykuję słodką imprezę z mnóstwem domowych wypieków :D

      Usuń
  8. Ależ piękne zdjęcie, no i ciacho pewnie przepyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna opowieść z krainy mchu i paproci. Ciasto wygląda bardzo apetycznie. Poproszę kawałeczek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kapitalna sceneria:) Ciasta nie znam, ale sądząc po składnikach pewnie pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Musi być super, na przykład z kubkiem zimnego mleka w zimowy wieczór... Chyba rzeczywiście tak się nazywa w związku z wyglądem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimnego mleka? W zimowy wieczór to raczej z kubkiem gorącego mleka :D

      Usuń
  12. Do drwala mi daleko, ale chętnie bym chapsnęła;)

    OdpowiedzUsuń
  13. pierwszy raz słyszę o takim ciachu, ale z wielką chęcią bym je przygotowała.. może uda mi się w ten weekend? :)
    Zdjęcia bardzo adekwatne do nazwy :D

    OdpowiedzUsuń
  14. wspaniałe ciacho i piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciasto drwala? To ja poproszę 5 kawałków; D

    OdpowiedzUsuń
  16. Wypasione ciasto dla prawdziwego drwala :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zupę drwala znam... a ciasto to dla mnie nowość:) Udało Ci się wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nowością jest zupa drwala :D

      Usuń
  18. Ale warto było robić dwa razy bo i zdjęcia piękne i ciacho zapewne też. Z daktylami musi być obłędnie słodziutkie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wręcz idealne, nie za słodkie :D

      Usuń
  19. Ciasto wygląda świetnie i ta stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach ta mąka, specjalnie się przed Tobą ukryła, żebyś mógł upiec jeszcze pyszniejsze ciasto :) Swoją drogą, gdy ja robię zdjęcia, też czasem potrafię się zapomnieć i coś zrobić niezgodnie z przepisem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. aah..skąd ja znam takie "kuchenne przypadki". Uwielbiam Twoje piękne i jakże głębokie wytłumaczenie nazwy <3 !!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Przypadkiem trafiłam na Twojego bloga i od tamtej chwili uwielbiam go:) Zdjęcia robisz cudne.A takie małe pytanko odnośnie tego ciacha-zamiast wiórków mogą być orzechy włoskie lub migdały? Jakoś wiórki u mnie nie sa szczególnie lubiane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że mogą być. Tylko nie wiem czy wyjdzie wtedy taka chrupiąca warstwa. Chyba, że orzechy będą mielone :D

      Usuń
  23. Coś słyszałam, ale nie próbowałam. Ciasto wygląda rewelacyjnie, no i zdjęcia super :)) Żeby się tak dało przez monitor wyciągnąć rękę i kawałek zjeść he he :))))

    OdpowiedzUsuń
  24. Mniam, musi być pyszne. Super ujęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciasto zrobiłam dokładnie według przepisu...wylądowało w piecu,a mnie zaczęły ogarniać wątpliwosci...Jak ono urośnie ,skoro sodę wylewamy z wodą,odcedzając owoce.Postanowałam sprawdzic u Komarki....ona każe dodać owoce razem z wodą ,w której sie moczyły....Zatem czeka mnie drugie pieczenie-jak Ciebie:) Chociaż to moje nieudane wygląda nieźle,tylko nieco polewy wyciekło mi z tortownicy....i zadymiłam kuchnię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie wiedziałem czy owoce z wodą czy bez, więc dodałem bez, bo to trochę dziwne. Ale udało się :D

      Usuń
    2. moje też się"chyba " udało-domownicy zachwyceni:) Nie piekłam drugiego:)

      Usuń
    3. W takim razie cieszę się! Można zobaczyć gdzieś zdjęcie? :D

      Usuń
    4. Niestety nie prowadzę bloga-zdjęć nie zrobiłam,ale niedługo będe znów piekła to ciacho-wtedy zrobię fotkę:) miłego dnia

      Usuń
  26. To musi być niesamowicie pyszny wypiek!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. A może to było jedyne ciasto, które drwale potrafili upiec...? ;)
    Wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl