iu

20 stycznia 2016

ajerkoniak zrób to sam


Domowy ajerkoniak to niezwykły smakołyk o dosyć wyraźnym zabarwieniu alkoholowym, który każdy smakosz domowych trunków powinien mieć go w swojej spiżarni. Jest niezwykle prosty w przygotowaniu. Będziecie potrzebować 4 podstawowych składników i dosłownie 15-20 minut. Potem wstawiacie do lodówki na noc i gotowe! :)

przepis od: I adore cinnamon
  składniki (ok. 1l):
500 ml mleka skondensowanego niesłodzonego
1 łyżka cukru waniliowego 
200 ml wódki
200 g cukru
8 żółtek

Żółtka utrzeć z cukrem i cukrem waniliowym na bardzo sztywną, jasną i puszystą masę. Im gęstsza, tym lepsza. Nadal miksując cienkim strumieniem wlewać do masy jajecznej mleko skondensowane. Ucierać jeszcze przez chwilę, a następnie ustawić obroty miksera na najniższe i powoli oraz cienkim strumieniem wlewać wódkę. Po dodaniu alkoholu miksować jeszcze przez 2-3 minuty. Otrzymaną masę przelać do butelki i wstawić do lodówki na całą noc. Likier nadaje się do spożycia już następnego dnia, ale z czasem jego smak staje się lepszy. 

Smacznego! :)


78 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak dużego, że też zrobisz ajerkoniak? :D

      Usuń
  2. Mojej siostrze na pewno by smakowało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób jej i przekonaj się sama :D

      Usuń
  3. Oj, tak. Domowy najlepszy. U mnie w barku zawsze jest. W zimie jak znalazł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, można się dobrze rozgrzać :D

      Usuń
  4. alkohol pije raz do roku,albo i rzadziej..ale łyczek takiego ajerkoniaku,,dlaczego nie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam facetów w kuchni. Ożeń się ze mną :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam :D Ale lubię gęściejszą jego wersję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten był właśnie bardzo gęsty :D

      Usuń
  7. Następnym razem zrób ze spirytusu- większa i lepsza moc<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wódka i tak była mocno wyczuwalna :D

      Usuń
  8. Własnej roboty najlepszy. Wpraszam się na kieliszeczek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. To prawda! Dlatego polecam zrobić podwójną porcję :D

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ale, ale jak to? :D
      To będzie zwykły kogel-mogel :p

      Usuń
    2. No właśnie xD Nasza nietolerancja alkoholu jest jak widać spora :D

      Usuń
    3. a ja się Pandusiom nie dziwię, ze mną nikt się napije bo nie piję. Wyjątek stanowią niektóre desery z alkoholem, najlepiej takie gdzie alkohol przy obróbce cieplnej wyparowuje a smak pozostaje. I z racji iż ubóstwiam kogel-mogel adwokat/ajerkoniak też przejdzie np w kremach lub w lodach z Twojego przepisu ... właśnie stamtąd mnie tu przywiało heheh

      Usuń
    4. No proszę. W takim razie mam nadzieję, że spróbujesz tych lodów :D

      Usuń
  11. Fantastyczne zdjęcia,co mogę ocenić "od ręki". Co do smaku - wierzę Ci na słowo, bo wygląd mówi sam za siebie. :) U mnie od ubiegłego roku nabiera mocy nalewka na suszonych śliwkach kalifornijskich, rodzynkach... i nie tylko. ;) Ja z tej grupy, co bardziej lubią robić i mieć, niż pić. Oczywiście Twój ajerkoniak w moim barku też będzie mile widziany. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta nalewka, która dojrzewa już od roku brzmi wybornie. Byłoby cudownie jej spróbować :D

      Usuń
  12. Ajerkoniak to chyba (obok grzańca) typowy zimowy trunek, bo ostatnio na blogach kulinarnych co i rusz napotykam przepis na domowy „advocaat”; ) Domowy faktycznie jest lepszy niż sklepowy, no i co ważne, możemy kontrolować ilość %. Fajną odmianą likieru jajecznego jest też amerykański eggnog z jajek, zwykłego mleka i oczywiście alkoholu (może być wódka, rum albo bourbon). W niektórych przepisach na eggnog, masa jajeczna jest podgrzewana, więc to dobry wariant dla kogoś, kto nie robi ajerkoniaku ze względu na surowe jajka. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny pomysł! Z pewnością wypróbuję wersję amerykańską :D

      Usuń
  13. Uwielbiam:))) Szkoda, że na razie mogę się tylko obejść smakiem i popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Domowy ajerkoniak robi się bardzo szybko :D

      Usuń
  14. Jak Ty kusisz :)) Dobrze, że na razie nie mogę, bo chyba bym się wprosiła ;)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniały. Domowe alkohole to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nic ich nie zastąpi :D

      Usuń
  16. Przywodzi mi na myśl domowy wyrób mojego wujka :), ale ja nie przepadam za ajerkoniakiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak można go nie lubić ;D

      Usuń
  17. kiedyś bardzo lubiłam :) a taki domowy... ehhh... marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. o bosze, idę po jajka i upijam się... jestem chora więc takie odkażenie dobrze mi zrobi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Musisz pić jak najwięcej :D

      Usuń
  19. Moja Mamunia robiła kiedyś ajerkoniak; można go było jeść łyżeczką, taki był gęsty :)
    Ten też wygląda pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo właśnie gęsty jest najlepszy :D

      Usuń
  20. Uwielbiam! Sąsiad moich teściów robi najlepszy ajerkoniak - jest tak gęsty, że jemy go łyżeczką do kawy. Po jednym kieliszeczku masz ochotę na kolejny (na prawdę!), ale potem ciężko wstać samemu z krzesła haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, miałem tak samo! Nie można się od niego odpędzić :D

      Usuń
  21. o rany ależ rozpusta, bardzo lubię ajerkoniak, ale sama jeszcze go nie robiłam,

    OdpowiedzUsuń
  22. ubóstwiam ajerkoniak, muszę w końcu zrobić swój własny :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też się przymierzam do ajerkoniaku,Twój jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz nie masz się co zastanawiać :D

      Usuń
  24. Moja Mama robi chyba podobny. Też z wódżitsu. Najlepszy bez dwóch zdań. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Sosna, no proszę Cię! Nie można tak bez przerwy kusić ;)
    Ja ostatnio dostałam w prezencie domowej roboty nalewkę z kwiatów bzu czarnego - fajna, delikatna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę zrobić sobie taką w domu :D

      Usuń
  26. A czy można zrobić z mleka skondensowanego słodzonego pomijając cukier w przepisie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że można. Tylko wtedy żółtka należy utrzeć właśnie z mlekiem na jasną puszystą masę. Daj znać czy się udało :)

      Usuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl