iu

10 lutego 2016

sosnowy raj


W tym roku zamiast klasycznego tortu urodzinowego postanowiłem przygotować coś bardziej wyszukanego, prostszego w formie i bardziej subtelnego. I tak postawiłem na sosnowe smaki, dosłownie i w przenośni. Nie pytajcie dlaczego akurat na to drzewo padło, bo to chyba jasne :D Tak właśnie powstał sosnowy raj. Nazwa może nieco pretensjonalna, ale lepszej nie miałem. Może wykażecie się większą kreatywnością? Co do smaku ciastka, to znajdziecie w nim wyraźny aromat drzewa sosnowego, który zapewnia domowy syrop z młodych pędów sosny oraz orzeszki piniowe, które schowały się w podstawie tego deseru. 

spody (2 sztuki):
150 g płatków owsianych
90 g brązowego cukru
120 g orzeszków pinii
120 g masła

Masło rozpuścić i odstawić do wystudzenia. Orzeszki pinii rozdrobnić w moździerzu. Płatki owsiane zmiksować blenderem na mąkę i połączyć z orzeszkami oraz cukrem. Do suchych składników dodać przestudzone masło i połączyć do uzyskania jednolitej konsystencji. Na papierze do pieczenia umieścić metalowy rant o średnicy równej średnicy podstawy ciastka. Następnie nałożyć do niej 2 łyżki przygotowanej masy, wyrównać, docisnąć i usunąć obręcz. W ten sam sposób wykonać pozostałe spody ciastek. Uformowane podstawy wstawić do lodówki do momentu aż dobrze stężeją. W tym czasie przygotować mus. 

mus:
100 ml syropu z młodych pędów sosny
100 ml kremówki 36%
50 g białej czekolady
250 g mascarpone
5 łyżeczek żelatyny
1 łyżka zimnej wody
odrobina zielonego barwnika

Żelatynę zalać zimną wodą i odstawić do napęcznienia. Kremówkę, mascarpone, barwnik i syrop z sosny umieścić w rondelku i podgrzewać na średnim palniku cały czas mieszając. Kiedy składniki dobrze się połączą, a masa będzie niemal gorąca, zdjąć z palnika, dodać napęczniałą żelatynę i mieszać do jej rozpuszczenia. Gotową masę przelać do silikonowej foremki z gniazdami w formie półkul i wstawić do lodówki. Kiedy ciastka dobrze stężeją, ostrożnie wyjąć je z foremki, ułożyć na przygotowanych wcześniej spodach i ustawić na szklankach odwróconych do góry dnem. Przygotować polewę. 

polewa:
100 ml kremówki 36%
150 g białej czekolady
1 łyżka zimnej wody
4 łyżeczki żelatyny
35 g glukozy
zielony barwnik 
wiórki czekoladowe (do dekoracji)

Żelatynę zalać zimną wodą i odstawić do napęcznienia. W rondelku umieścić kremówkę, glukozę oraz barwnik i podgrzewać do całkowitego rozpuszczenia składników. Kiedy masa będzie gorąca zdjąć rondel z palnika, dodać połamaną czekoladę i mieszać do jej rozpuszczenia. Na koniec dodać napęczniałą żelatynę, mieszać aż składniki dobrze się połączą. Gotową glazurą polać ciastka. Przy pomocy noża zebrać nadmiar polewy z dolnej krawędzi ciastek, a następnie udekorować ją wiórkami czekoladowymi. 

Smacznego! :)



134 komentarze:

  1. Teraz mnie dobiłeś...
    Musisz mi dać kawałek innej opcji nie ma ��

    OdpowiedzUsuń
  2. Zielona słodka bomba pełna smaku! Twoja pomysłowość nie zna chyba granic:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo wiosenne u Ciebie:) Deserek prezentuje się wspaniale, a smaki niezwykle intrygujące:)

    OdpowiedzUsuń
  4. o kurczę,jakie,to fajne !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cudownie wygląda! Jestem bardzo ciekawa jak smakuje ale domyślam się, że musi być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Jeśli próbowałaś kiedyś syropu z młodych pędów sosny, to ciastko z pewnością posmakowałoby Ci :D

      Usuń
  6. Niczym z cukierni odette *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkiego naj! A deser wyglada mega kosmicznie i ekologicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jakie to jest piękne.. jak już otworzysz kiedyś swoją cukiernie, nie wróć, sieć cukierni to otwórz też na Opolszczyźnie co? Będe wpadać! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Deser wygląda uroczo :) A nazwa mi się podoba, nie trzeba nic zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. musisz iść do Odette - przyjęliby Cię do pracy z ucałowaniem ręki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłem jako gość, ale to nie była moja ostatnia wizyta :D

      Usuń
  11. Piękne :-) po prostu nie mogę oczu oderwać :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowite:) Sama tez robię syrop z młodych pędów sosny ale takie cudeńka nie jadłam i nawet nie myślałam iż można zrobić :) Na wiosnę jak zrobię syrop muszę go koniecznie wykorzystać do jakiejś polewy także napewno kradnę ideę wykorzystania tego cudownego płynu pełnego witamin:) Pozdrawiam i podziwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam syrop z pędów sosny, zwłaszcza do deserów, bo daje naprawdę niezwykły smak :)

      Usuń
  13. W przekroju prezentuje się tak bajecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Co za deser, wygląda wprost bajecznie, szkoda jeść:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu i tak skusiłabyś się na skosztowanie go :D

      Usuń
  15. Ten deser jest fenomenalny! ;)
    Chciałabym kiedyś mieć możliwość spróbowania takiej pyszności, gdyż wygląda świetnie i po składnikach rozpoznaje, że smakowałoby mi nawet bardzo. *.* Majstersztyk cukierniczy!
    Czekam na Sosnowa książkę z przepisami, mam nadzieję, że to niedługo. <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Co prawda nie mogłabym tego zjeść przez żelatynę, ale pogapić się mogę:D

    OdpowiedzUsuń
  17. rewelacyjny, a jak wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda niesamowicie a napewno jeszcze lepiej smakuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, chociaż smak trudno opisać ;D

      Usuń
  19. Wspinasz się na coraz wyższy poziom sztuki cukierniczej :) Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sosna oczywiście będąc w Rzeszowie zaglądnij do mnie, co Ci szkodzi ;) Ten deser wygląda obłędnie, a jak mnie z nim odwiedzisz to powiem czy jest smaczny :p
    Jden egzemplarz książki już rezerwuję!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tylko potwierdzisz, że jest dobry :D

      Usuń
  21. Dawno nie widziałam tak pięknego deseru! A zdjęcia- MISTRZOSTWO!

    OdpowiedzUsuń
  22. No zacnie mój drogi, nie mówiąc już o tym, jak wygląda, bo wszyscy inni Ci to powiedzą, dla mnie najbardziej interesujący jest tutaj ten syrop- taki cudny pomysł<3
    ps. Dlaczego nie dostałam snapa z przygotowań!?

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam tego syropu, dlatego trudno mi wyobrazić sobie smak deseru. Wierzę, że smak jest obłędny, bo i widok jest obłędny. Toż to raj na ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprostszym sposobem na wyobrażenie sobie tego smaku jest wzięcie gałązki sosnowej, złamanie jej przyłożenie do nosa. Poczujesz wtedy intensywny smak tego drzewa, ciastko smakuje właśnie tak samo :)

      Usuń
  24. Sosny to moje ulubione drzewa, muszę spróbować deseru :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Deser wygląda obłędnie! Jestem bardzo ciekawa jak smakuje;)

    OdpowiedzUsuń
  26. wiesz, nieważne jak go nazwiesz wystarczy popatrzeć i już wiadomo że jest pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak. I życie staje się prostsze :D

      Usuń
  27. Rewelacyjne ciasto. Przyciąga wzrokiem i smakiem.

    OdpowiedzUsuń
  28. Genialny pomysł! I wygląda absolutnie fantastycznie i profesjonalnie. Gratuluję inwencji :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Coś wspaniałego! Dla mnie cudo kulinarne. Wygląda bajecznie smaczmie :D Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie mogę wchodzić na Twojego bloga, bo zawsze dostaję ślinotoku :D
    Nie mam słów, po prostu istne cudo! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie można mnie tak zostawiać ;p

      Usuń
  31. Wizualnie po prostu wygląda jak dzieło sztuki:))) Aż się boję pomyśleć jak smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krótko mówiąc smakuje jak drzewo :D

      Usuń
  32. Już rezygnowałam z kupna formy z półkulami, ale po zobaczeniu tego deseru koniecznie muszę ją kupić! Bajka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego z niej zrezygnowałaś? Nie wierzę! Ona jest cudowna. Można robić tak wiele rzeczy efektownych, a jednocześnie prostych i minimalistycznych :D

      Usuń
  33. Rewelka! Chyba nigdy nie przestaniesz mnie zaskakiwać swoimi pomysłami! :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale sosnos... znaczy kosmos :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, sosnowy kosmos lub kosmiczna sosna :D

      Usuń
  35. Rozwaliłeś mnie! To coś cudownego, zamawiam takie 2 albo nie 10! Na wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy się wyrobię, ale już zabieram się do roboty :D

      Usuń
  36. O matko! Czy Ty zawsze musisz to robić? Już późno, a ja muszę teraz zjeść coś słodkiego po zobaczeniu takiego cudeńka :)

    OdpowiedzUsuń
  37. To jest na pewno z tworzywa sztucznego albo smakuje jak papier ( :) muszę tak sobie wmawiać skoro nie mogę spróbować tego cuda)

    OdpowiedzUsuń
  38. prawdziwa sosna :-)))) obłędny deser :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Znam smak tego syropu i... lubię go, ale ten deser, te zdjęcia... OMG :) Fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kiedy ta cukiernia i gdzie...? Bo to grzech, żeby takie słodkości migli spożywać tylko wybrani? :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Cukiernia to nie taka łatwa sprawa, więc trzeba będzie jeszcze trochę poczekać :D

      Usuń
  40. wow, nigdy się z czymś takim nie spotkałam. Wygląda bardzo intrygująco. I ciekawi mnie jak smakują pędy sosny? A urodziny Twoje czy bloga? Tak czy siak wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędy sosny smakują jak sosna, jak drzewo :D
      Urodziny moje, bloga były już w listopadzie, dzięki! :)

      Usuń
  41. Sosnowe smaki nie są mi obce więc potrafię sobie wyobrazić jak to fantastycznie smakowało :) nazwa superowa :D wygląd i wykonanie... tu troszkę popadam w kompleksy jak takie cudo widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakie kompleksy? Wystarczy trenować i doskonalić się ;D

      Usuń
  42. No i teraz nie wiem co napisać, zatkalo mnie :) ...cukiernictwo - poziom mistrzowski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie mów, zjedz coś słodkiego :D

      Usuń
  43. Najlepszego!!! Rośnij duży Sosenko :D Twój tort robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. U mnie goście mają klasykę (szarlotka, sernik, biszkopt), a u Ciebie same niespodzianki:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Cholera! myślałam że to pierścionek - to mówię wchodzę a tu takie cudo!!! Ciekawe jak smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Przeglądając Twoją stronę główną zdjęcie tego deseru zdecydowanie najbardziej przykuło naszą uwagę. Chociaż nasze myśli krążyły raczej koło fantastyki, np. Tolkien i jajo smoka w gnieździe. Genialny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gniazdo smoka, na to bym nie wpadł :D

      Usuń
  47. To nie kuchnia, to już sztuka! ;o

    OdpowiedzUsuń
  48. Jak mogłeś napisać, że moje chleby wyglądają bezbłędnie, jak mogłeś w ogóle zwrócić na nie uwagę....mi kopar opadła jak tu zajrzałam....jeśli nauczę się robić takie cuda to mój chłop będzie mnie na rękach nosił! no ok przegięłam- takie cuda to mi na pewno nie wyjdą- ale nawet jak bym zbliżyła się choć w 30% do Twoich oryginałów to i tak będzie dobrze:) pozdrawiam i dzięki za odwiedziny- dzięki nim trafiłam na tak apetyczne dzieła sztuki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałem tak pewnie dlatego, że sam jeszcze nie piekłem chleba, chociaż chciałbym, ale jakoś nie mam na to czasu i zawsze pojawiają mi się kolejne pomysły na słodkie, które wypierają marzenia o domowym chlebie :D

      Usuń
  49. Sosnowe niebo! Najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  50. Piękny deser! A z pędami sosny, to nawet leczniczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Fantastyczny deser! Genialne pomysły masz na słodkości :-). Tylko podziwiać trzeba Ciebie mój guru słodyczy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  52. Intrygujące połączenie :) Takie... Wyszukane :)
    Bardzo jestem ciekawa tego smaku :)
    Najlepsze życzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Oryginalny pomysł i w dodatku wygląda ekstra :) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl