iu

22 listopada 2017

nalewka bożonarodzeniowa



Co prawda do świąt pozostał jeszcze blisko miesiąc. Chociaż wiele osób już napędza bożonarodzeniowy klimat (niektórzy ubrali już choinki!), to ja z przygotowaniami zawsze staram się wstrzymać do pierwszego grudnia. Jednak koniec listopada do idealny moment na nastawienie piernika staropolskiego czy mojej cudownej, świątecznej nalewki, którą polecam Wam gorąco. Jest to czysta kwintesencja magii, ciepła i aromatu świąt. Ma w sobie to co najlepsze. Niech jej przyjemny zapach cudownie wypełni wasze domy! :)

składniki:
300 g cukru
350 ml wody
1 l wódki 
100 ml rumu
50 g orzechów włoskich
50 g orzechów laskowych
150 g suszonych moreli
100 g suszonych jabłek
100 g wędzonych śliwek
100 g suszonych daktyli
50 g suszonej żurawiny
5 plastrów pomarańczy
5 ziaren kardamonu
3 laski cynamonu
2 gwiazdki anyżu
50 g migdałów
50 g rodzynek
10 goździków
1 garść kandyzowanego imbiru
lub zwykłego

Wodę cukier umieścić w rondelku, zalać wodą i mieszając łyżką podgrzewać na średnim ogniu aż cukier się rozpuści. Wyjąć łyżkę, doprowadzić do wrzenia i gotować przez 5-7 minut. Garnek zdjąć z ognia i odstawić do wystudzenia. Pomarańczę sparzyć. Migdały zblanszować. W dużym słoju o pojemności ok. 2 l umieścić bakalie oraz wszystkie przyprawy. Całość zalać syropem cukrowym. Dodać 0,5 l wódki oraz rum. Zakręcić szczelnie i odstawić na 2 tygodnie w ciepłe, zacienione miejsce. Po tym czasie plastry cytrusów wymienić na świeże i dolać 0,5 l wódki, zakręcić i odstawić conajmniej na kolejne 6 tygodni. Gotową nalewkę przelać przez sito a następnie przez gazę. Alkohol rozlać do butelek, szczelnie zamknąć i spożywać lub odstawić na kolejne tygodnie aby dojrzewała. 

Smacznego! :)




33 komentarze:

  1. Już wiem do kogo wpadnę w święta na smaczny trunek :D

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna sprawa mieć taką naleweczkę w święta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo apetycznie wygląda :) Trzeba będzie zrobić taką nalewkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł, zamierzam wykorzystać. Tylko czy tu nie ma jakiegoś błędu? Bo w składnikach jest 2x cukier w różnych ilościach? A za to nie ma nic o wodzie, która pojawia się w przepisie, ile jej trzeba dodać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, wkradł się błąd. Już poprawione :)
      300 g cukru, 350 ml wody :)

      Usuń
  5. To ile dokładnie tego cukru 650g, 300-350g? Bo mam wielką chrapkę na tę naleweczke. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błąd już poprawiony. Cukru 300, wody 350 :)

      Usuń
  6. Moja zimowa tradycja mówi, że grudzień bez kieliszka nalewki i czekolady to dzień stracony :D ale chyba w tym roku po raz piwrwszy zrobię sama nalewkę. Mam nadzieję, że mi się uda z Twoją pomocą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniała tradycja, która gości i w moim domu :)
      Trzymam kciuki :)

      Usuń
  7. Każda domowa nalewka wymaga czasu i cierpliwości. A kiedy już jest gotowa, to przyjemnie usiąść z kieliszeczkiem w ręku i rozgrzać się tym smacznym trunkiem.
    Fajny, ciekawy przepis. Dobrze byłoby zrobić.
    Miłego dnia, Sosna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda Krysiu, właśnie dla takich chwil warto poświęcić trochę czasu :)

      Usuń
  8. Ale zapachniało świętami:) Z miodem zamiast cukru też wyjdzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, ale może lepiej miodem tylko zastąpić część cukru?

      Usuń
  9. Nalewka nalewką, ale te owoce jak muszą smakować:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ojojoj, ale fajna nalewka! u mnie w domu jest malinowa i gruszkówka : )

    OdpowiedzUsuń
  11. Ile wspaniałych składników! Czuję święta :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A co taka niepełna butelka....? Próbujesz codziennie po trochu, haha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie. Słoik duży, za duży. A nie mam mniejszego :D

      Usuń
  13. Ta naleweczka to poważny argument w wykazywaniu wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Rok temu też robiłam podobną nalewkę, może z mniejszą ilością dodatków, ale również bardzo aromatyczną. I żałuję, że nie zrobiłam więcej :) A w tym roku zrobię kukułkówkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj , ile różności w tej nalewce. Ile to powinno stać, żeby nabrać charakteru. Trochę późno tu trafiłam i nie wiem, czy zdążę, bo wsad chyba też musiałabym dokompletować?

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz pilne pytanie, skontaktuj się ze mną drogą mailową: kontakt@krainasosny.pl